piątek, 21 listopada 2014

THE COMPLEAT MOONSHADOW

Gdy portal DC Multiverse był jeszcze młody, a ludzi w redakcji było wielu, w tzw. międzyczasie tworzyliśmy DCM MAGAZINE. Był to taki cyfrowy zin pełen premierowych recenzji i felietonów, który nagrany na płyty CD rozdawaliśmy na komiksowych festiwalach. Powstały 4 numery. Wszystkie znajdziecie jeszcze pod tym linkiem. Przejrzawszy ich zawartość po latach zdecydowałem, że jeden ze swoich tekstów mogę wrzucić na bloga. Niniejsza krótka recenzja powstała w 2010 roku do ostatniej odsłony DCM MAGAZINE. Miłej lektury.

John Marc DeMatteis znany jest przede wszystkim z takich komiksów, jak SPIDER-MAN: OSTATNIE ŁOWY KRAVENA i serii JUSTICE LEAGUE INTERANTIONAL pisanej wspólnie z Keithem Giffenem. Obaj panowie ostatnio wnieśli lekkość i humor do skostniałego tytułu BOOSTER GOLD. W moim mniemaniu jednak żaden z tych komiksów nie daje świadectwa talentu DeMatteisa tak, jak THE COMPLEAT MOONSHADOW z imprintu Vertigo.

Ta powieść graficzna napisana w formie bildungsromanu* świadczy o jego pisarskiej wirutuozerii wykraczającej poza ramy tego, co zazwyczaj nazywamy komiksem. Historia pisana jest prozą, nie uświadczymy tu prawie normalnych dialogów - króluje mowa zależna. Zaopomnijcie o dymkach czy dobrze znanych ramkach. Rysunki to malowane akwarelami obrazy, których autorem jest Jon J Muth. Tworzą one ze scenariuszem udane małżeństwo literatury i sztuki. Wszystkie te składniki i sama fabuła zapewniają czytelnikowi magiczne chwile podczas obcowania z tym wybitnym (bez dwóch zadań) dziełem.

THE COMPLEAT MOONSHADOW to nie stroniąca od humoru inteligentna baśń - dziejąca się we wszechświecie tylko trochę podobnym do naszego - o życiu chłopca imieniem Moonshadow - syna ziemskiej kobiety z pokolenia “dzieci kwiatów” i... kosmicznej, uśmiechniętej żółtej gęby. Historia o dorastaniu rozgrywa się od momentu poczęcia aż do późnej starości. Nie jest to pozycja, którą czyta się za jednym posiedzeniem, należy ją dawkować stopniowo by móc przemyśleć przeczytany fragment i docenić piękno opowiadanej historii. Wzruszająca opowieść snuje się niczym z pogranicza jawy i snu, a my zanurzamy się w nią wraz z narratorem (Moonshadowem w podeszłym wieku). SANDMAN działał na wyobraźnię, MOONSHADOW na emocje. Oprócz Moonshadowa, bohaterami są jego czarny kot Frodo i włochaty stwór Ira - nierób i erotoman. Chłopiec do 15 roku życia wychowywał się w kosmicznym zoo, gdzie masowo pochłaniał wszelkie książki z przepastnej biblioteki, ukształtowały one jego romantyczną duszę. Właśnie w 15 urodziny enigmatyczny ojciec wypuszcza go i chłopak wyrusza w podróż, niestety jego matka traci życie podczas pierwszej z wielu niezwykłych i niebezpiecznych przygód jakie czekają jej syna.

Chłopiec prezentuje sobą postawę bohatera romantycznego, serce często bierze u niego górę nad rozumem. W krótkim czasie Moonshadow zaznaje wolności i uwięzienia, śmierci bliskich i pragnienia nawiązania ojcowskiej więzi, horroru wojny, zemsty, przyjaźni i zdrady, seksualnej inicjacji i miłości - w niestandardowej życiowej kolejności.

Komiks stanowi w pewnym stopniu gloryfikację literatury. Oprócz biblioteki, gdzie Moonshadow spędził dzieciństwo dobitniej zauważymy to na początku każdego z rozdziałów, które zaczynają się literackimi cytatami. THE COMPLEAT MOONSHADOW to wspaniała filozoficzna baśń o drodze tytułowego bohatera do przebudzenia. Jedna z niewielu powieści graficznych, która przemówiła do mnie jako odbiorcy tak intensywnie. Po przewróceniu ostatniej strony i wyrwaniu się z zadumy doznałem katharsis na gruncie literackim. Kultura wysoka pełną (żółtą) gębą. Polecam.

PING! PONG! POOF! POP!

Damex

*Bildungsroman (z niem. powieść o formowaniu) – ga¬tunek powieściowy powstały w czasie oświecenia w Niemczech, w którym autor przedstawia psychologiczne, moralne i społeczne kształtowanie się osobowości głównego i na ogół młodego bohatera. (Źródło: Wikipedia)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz