W 2016 roku świętujemy 75 urodziny jednej z najważniejszych
postaci komiksu amerykańskiego – Wonder Woman. W ciągu całej swojej kariery
zdążyła już umrzeć (i to nie raz), stać się grecką boginią (dwa razy),
wielokrotnie stracić swoje moce, zacząć wyznawać hawajskich bogów, a także
zostać prawdziwą ikoną feminizmu. Pomimo tego wciąż czekamy na pierwszy film
aktorski o jej przygodach, a dopiero w tym roku zobaczyliśmy ją po raz pierwszy
na srebrnym ekranie (w tym cudownym filmie, którego tytułu nie zamierzam tu
przytaczać).
Gal Gadot nie jest jednak pierwszą aktorką, która wcieliła
się w rolę naszej heroiny. Ten tytuł przypadł Ellie Wood Walker, która zagrała
Diana Prince w pilotowym (i jedynym) odcinku WHO’S AFRAID OF DIANA PRINCE?
(więcej informacji znajdziecie tutaj). Po niej jeszcze dwie inne aktorki na
potrzeby telewizji wbiły się w amazońskie fatałaszki. W 1974 roku Cathy Lee
Crosby zagrała w bardzo nieortodoksyjnym filmie telewizyjnym WONDER WOMAN
(gdzie zmieniono wszystko, co się dało łącznie z kolorem włosów Diany), a rok
później zmierzyła się z tym zadaniem Lynda Carter, która na zawsze dla wielu
amerykanów pozostanie już „tą” Wonder Woman.