Dziś krótko o pozycji, którą tak naprawdę każdy fan świata DC, a zwłaszcza
miłośnik Człowieka ze Stali, powinien obowiązkowo kiedyś przeczytać. Maksi seria ALL-STAR SUPERMAN Morrisona i Quitely'ego rodziła się w bólach - od listopada 2005 do września 2008, ale finalny produkt okazał się jak najbardziej warty czekania.
Supermanowi udaje się uratować
pierwszą misję naukową, jaka wyruszyła w stronę Słońca. Niestety jednocześnie
wpadł w pułapkę zastawioną przez Lexa Luthora i absorbuje jednorazowo
zdecydowanie zbyt dużą dawkę promieniowania słonecznego, niż pozwalają mu na to
możliwości jego ciała. Z jednej strony jego nadludzkie moce ulegają
zwielokrotnieniu (również intelekt) , ale efekt uboczny jest taki, że komórki
zaczynają się powoli rozpadać i największego ziemskiego czeka nieuchronna
śmierć. Pozostało mu 12 miesięcy życia i pełen emocjonujących momentów wyścig z
czasem. Kal-El postanawia wykorzystać ostatnią szansę, przezwyciężyć trudności
i liczne kłody rzucane mu pod nogi, podjąć się realizacji wielu ważnych wyzwań
i zapisać się złotymi zgłoskami w pamięci ludzkości, zostawiając po sobie świat
w jak najlepszym możliwym kształcie.