Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...
Ostatnio recenzowałem trylogię z udziałem Mrocznego Rycerza oraz kosmicznymi łowcami, a dziś znów ten sam bohater i obce rasy na jego drodze. Idziemy o kilka kroków dalej, czyli dorzucamy znacznie więcej kosmitów do fabuły, a do tego Batman opuszcza Gotham i planetę Ziemia, wyruszając w nieznane zakamarki przestrzeni kosmicznej. Zabiera go tam dobrze znany wszystkim, powracający do DC Jason Aaron, dla którego komiks ten stanowi pierwszą okazję do napisania historii z Człowiekiem Nietoperzem w roli głównej. Gdy dodamy do tego, że za ołówek odpowiedzialny jest lubiany przeze mnie Doug Mahnke, to wręcz nie wypada, aby po komiks stworzony przez takich twórców nie sięgnąć.




