Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael walsh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael walsh. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2020

CZARNY MŁOT/LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI: MŁOT SPRAWIEDLIWOŚCI

W ostatnich latach DC Comics nie wykazywało jakiejś szczególnej niechęci wobec crossoverów międzywydawniczych, a chyba najlepszym tego przykładem jest trylogia BATMAN/TEENAGE MUTANT NINJA TURTLES, ale i wiele innych tytułów. Dla mnie swoistym mini-żartem jest fakt, że ostatni crossover Conana, który miał miejsce jeszcze w Dark Horse Comics, to spotkanie z Wonder Woman. Liga Sprawiedliwości wydaje się być naturalnym kandydatem do tego typu wydarzeń, z czego niedawno skorzystało chociażby Boom! Studios, doprowadzając do spotkania Supermana i spółki z ekipą Power Rangers. I tu na scenę wchodzi, cały na biało, Jeff Lemire. Scenarzysta ten lubi sobie od czasu do czasu popracować dla Marvela czy DC, ale zdecydowanie najlepiej sprawdza się w ”swoich” dziełach. I jednym z nich jest właśnie znany także i na naszym rynku ”Czarny Młot”. Jak dotąd, chociaż wkrótce to się zmieni, napisał on wszystkie historie osadzone w tym świecie i nic dziwnego, że gdy w USA ogłoszono wydanie crossoverowej miniserii CZARNY MŁOT/LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI: MŁOT SPRAWIEDLIWOŚCI, to właśnie on zasiadł za jej sterami. Zastanawiałem się mocno, czy będzie to tytuł bliższy temu, co określam jako ”właściwy Lemire”. Bo widzicie, bardzo często się zdarza, że gdy scenarzysta ten zasiada do komiksu z Marvela lub DC, to zwyczajnie leci w nim po linii najmniejszego oporu. Zaś swoje autorskie dzieła wypuszcza dopiero wtedy, gdy są dopieszczone na maxa i to właśnie one umieściły go w gronie najgorętszych nazwisk rynku komiksowego w USA. Niestety, moim zdaniem CZARNY MŁOT/LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI: MŁOT SPRAWIEDLIWOŚCI to dzieło, które nie sprostało nadziejom.

niedziela, 2 sierpnia 2020

BLACK HAMMER/JUSTICE LEAGUE: HAMMER OF JUSTICE!


W lipcu nakładem Egmontu ukazała się czwarta, finałowa odsłona historii, w ramach której śledzić można perypetie superbohaterów uwięzionych w innej rzeczywistości, w miejscu określanym jako Farma. Zgadza się, chodzi o ukazujący się pod szyldem Dark Horse CZARNY MŁOT, czyli kolejny interesujący i godny uwagi projekt autorstwa jednego z moich (i pewnie także Waszych) ulubionych scenarzystów - Jeffa Lemire'a. Uniwersum CZARNEGO MŁOTA  szybko zaczęło się rozrastać, w międzyczasie dostarczając czytelnikom kilka spin-offów. Jednym z nich okazał się, dosyć nieoczekiwanie dla mnie, międzywydawniczy crossover z DC-owską Ligą Sprawiedliwości, czyli coś, czego najzwyczajniej nie potrafiłem sobie odmówić. Skoro za fabułę odpowiada sam Lemire, to o odpowiednio wysoki poziom ani przez moment się nie obawiałem. Czy zakup okazał się trafiony?