Love is in the air… zatem trzeba nieco przewietrzyć, ponieważ bujanie w obłokach i dopuszczanie do siebie swoich uczuć jest dla bohaterów recenzowanego komiksu niedopuszczalne. Wszak ubierają oni spandeksowe gatki i walczą z przestępczością, a tu trzeba nieustannie myśleć i przewidywać. Howard Chaykin na łamach MIGHTY LOVE pokazuje jednak, że być może samotność nie jest pisana mrocznym mścicielom. Gdyby tylko wiedzieli oni z kim mają do czynienia.
