Zielone Latarnie powracają na łamy kolekcji DC Bohaterowie i Złoczyńcy, co oczywiście niezmiernie mnie cieszy. Komiksy z Halem Jordanem i spółką nie cieszą się niestety na polskim rynku zbyt dużą popularnością (czytaj - nie generują oczekiwanych zysków), a zatem każdy album z Latarniami trzeba traktować jako swego rodzaju rarytas. W ramach kolekcji od Hachette ukazały się do tej pory zaledwie dwa zbiory z Latarniami w roli głównej, odpowiednio tom 51 oraz tom 64, przy czym warto od razu podkreślić, że oba stały na wysokim poziomie. Najnowszy zbiór to kolejna nowość, jaka zabiera nas w podróż w sam środek lat 90-tych i przedstawia niezwykle ważne wydarzenia nie tylko dla świata Zielonych Latarni, ale także dla całego DCU. Gdy jeden bohater upada w jego miejsce rodzi się inny, a po zmierzchu nastaje nowy świt.
