sobota, 5 września 2026

BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST TOM 6: NIEMOŻLIWE

Kolejny, szósty już tom z serii BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST zawitał do Polski, a zatem jest to jeszcze jedna okazja, aby zanurzyć się w historie o tytułowych bohaterach autorstwa Marka Waida. Scenarzysta ten od początku stara się urozmaicać tematycznie swoje opowieści, tym razem proponując dla odmiany coś lżejszego i zabawniejszego, gdzie pierwsze skrzypce grają znane nam chochliki z piątego wymiaru. Dla jednego z nich wielkim idolem i wzorem do naśladowania jest Batman, zaś drugi cyklicznie uprzykrza życie i płata psikusy Supermanowi. W tomie piątym dostaliśmy prolog, a teraz przechodzimy do głównego dania pod nazwą "Niemożliwe", co fajnie i mocniej wybrzmiewa w oryginale jako "IMPossible".

Tajemniczy Doom-Mite zaatakował piąty wymiar, a teraz obrał sobie za cel ten trzeci, gdzie po ratunek do Supermana i Batmana udali się Bat-Mite oraz Mr. Mxyzptlk. Złoczyńca wysyła na Ziemię grupę karłów, którzy podkręcają moce swoich villainowych odpowiedników i tym samym generują chaos, wystawiając herosów na różne próby. Celem tego zamieszania jest wybór najpotężniejszego superbohatera, który zmierzy się z Doom-Mite'em w pojedynku, a jego stawką będzie los całego świata.

Już sama okładka nie pozostawia złudzeń co do tego, jakiego rodzaju rozrywkę zaproponowali dla nas w najnowszym tomie twórcy komiksu. Wbrew tytułowi w tej historii praktycznie wszystko jest możliwe, a jedyne ograniczenie stanowi bogata wyobraźnia autorów. Czas zatem zapiąć pasy i przygotować się na napakowaną po brzegi szaloną, zaskakującą i nieprzewidywalną akcją opowieść, gdzie ważne role odgrywają wspomniani już Bat-Mite oraz Mxyzptlk. To stawiająca przede wszystkim na fun rodem ze Srebrnej Ery i czystą radość u czytelnika historia pełna magii, łamania z impetem czwartej ściany, śmiesznych sytuacji i wypowiedzi, gęsto zapełniona postaciami, w tym karłami z piątego wymiaru, mieszająca w mocach i wyglądzie herosów, a także rzucająca ich okazjonalnie od pierwszego aż po szósty wymiar. Jest Dick z mocami, jest Gang Olsena, a wszystko zakończone jakże rzadkim widokiem, czyli... pękającym ze śmiechu Batmanem. Wiele szalonych i oryginalnych koncepcji zostało wrzuconych do jednego worka. Wiadomo mniej więcej, jak to się wszystko skończy, ale kompletnie nie sposób przewidzieć, jaka pokręcona i napakowana twistami będzie ta droga, na której gackowi i eSowi stanął złoczyńca przypominający mi połączenie Jokera, Mojo i Camerona Hodge'a. Dużo akcji, dużo żartów i żarcików, świetnych dialogów i ogólnie jestem ukontentowany z poziomu rozrywki, jaką w tym komiksie otrzymałem.

Cieszę się, że Waid tak żongluje pomiędzy tymi bardziej i tymi mniej poważnymi tematami. Wyszła tutaj ciekawa odskocznia, której od czasu do czasu potrzebuję, a których jak wiadomo w serii BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST będzie więcej, gdyż czeka nas m.in. wizyta w świecie Bizarro, czy w pełnym dinozaurów Skartaris, a do tego trzeba będzie zmierzyć się z hybrydą Luthora i Jokera.

Ostatni zeszyt to już kompletna zmiana klimatu i osobna, zamknięta historia rozgrywająca się na Temiskirze. Batman, Superman oraz Robin po raz pierwszy stawiają swoje stopy na wyspie Amazonek, a powodem jest prośba o pomoc w śledztwie dotyczącym morderstwa. Sprawa ta szybko przeradza się w coś innego, a nasi bohaterowie uwikłani zostają w intrygę nakreśloną przez pewne postacie specjalizujące się w kłamstwie, oszustwie, podstępem i zdradą. Nic wybitnego, ale dosyć przyjemny przejściowy szorcik, którego najmocniejszą stroną są dla mnie wszelkie reakcje i komentarze Robina :D

Popis dał tutaj kończący przygodę z tą serią Dan Mora. Scenariusz pozwolił mu na dużą ilość szalonych, absurdalnych i humorystycznych ilustracji oraz możliwość eksperymentowania z wieloma znanymi postaciami, puszczenia wodzy fantazji. Jest dużo fenomenalnych i powodujących banana na twarzy pojedynków i scen, jak te otwierające dwa pierwsze zeszyty, gdzie mamy np. nawiązanie do BATMAN TAS. Wizualny majstersztyk. Dzięki ułożonej specjalnie dla niego historii Mora mógł się wyżyć i poszaleć, a następnie spakował ołówki i zajął się realizacją innych projektów w ramach DC. Pałeczkę po nim przejął od #31 Adrian Gutierrez, ale powiedzmy sobie szczerze, że to już nie jest to samo, nie ta liga i poziom, co Dan Mora.

Kilkanaście stron przypadło w udziale Travisowi Mercerowi (rysował już zeszyt 8 serii) i spisał się naprawdę solidnie pokazując m.in. skaczących po różnych wymiarach głównych bohaterów i cudownie nawiązując chwilami do animacji z lat 70-tych. Natomiast osobną historię na Temiskirze w przyjemny sposób zilustrował Gleb Melnikov (Ech, znów mam przed oczami naprawdę udaną serię ROBIN jego autorstwa), którego styl inspirowany jest warsztatem Grega Capullo. Nie ma co narzekać - ten album jest od pierwszej do ostatniej strony rewelacyjny pod kątem oprawy graficznej.

Komiks ten wiele miesięcy temu miałem okazję przeczytać w oryginale, a teraz z przyjemnością do niego powróciłem. I tak jak kiedyś, tak i teraz dał mi wielką frajdę z lektury. Kreatywna, szalona, pozytywnie zakręcona i do tego poparta świetnymi rysunkami opowieść, dzięki której uśmiech zadowolenia miałem od początku do samego końca. Widać i czuć, że twórcy dobrze się bawili przy pracy nad tym komiksem, a ja równie przednio bawiłem się czytając i oglądając efekty ich pracy. O ile TAJNE POCZĄTKI uznałem za najsłabszy, o tyle NIEMOŻLIWE to moim zdaniem jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy tom z dotychczas wydanych. Gorąco polecam, no chyba że ktoś ma jakieś uczulenie i dostaje od razu wysypki na sam widok karzełków na okładce, czy też nie trafiają do niego takie humorystyczne opowieści z udziałem Supka i Nietoperka. Każdy ma przecież prawo mieć inny gust, prawda?

Teraz czas na nowe zagrożenie i bardziej poważne klimaty, kiedy m.in. Eclipso powraca z zamiarem pogrążenia świata w wiecznej ciemności, a przy okazji nasyłając jedynych superbohaterów na drugich. Nie trzeba będzie zbyt długo czekać, gdyż premiera siódmego tomu zaplanowana jest na grudzień.

--------------------------------------------

Komiks otrzymany do recenzji od wydawcy, przy czym Egmont nie miał wpływu na powyższą opinię.

Opisywane wydanie zawiera materiał z oryginalnych komiksów BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST #26 - 30.

Komiks znajdziecie do kupienia m.in. na stronie Egmontu oraz w ATOM Comics.

Autor: Dawid Scheibe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz