W grudniu do rąk polskiego czytelnika trafił czwarty (z pięciu) tomów serii BATMAN, do której scenariusz pisał swego czasu James Tynion IV. Po nieco spokojniejszej historii poświęconej w dużej mierze Ghost-Makerowi, scenarzysta wkroczył w kolejny duży story arc, rzucając Mrocznemu Rycerzowi nowe kłody pod nogi i zamieniając jeszcze raz miasto Gotham w jedno wielkie pole bitwy. Skoro jednak do tej pory run wspomnianego przed chwilą scenarzysty nie spełnił moich oczekiwań i kręcił się w mocno średnich, neutralnych rejonach, to czy wrzucenie na scenę Magistratu, Stracha na Wróble i Kolektywu Nadpoczytalności sprawi, że zostanę pozytywnie zaskoczony? Sprawdźmy.
