Było to ostatniego dnia marca tego
roku. Na blogu DCManiak pojawiła się moja ocena 68 tomu Wielkiej Kolekcji
Komiksów DC, na łamach którego trzymaliśmy komiks GREEN LANTERN: ZEMSTA GREEN
LANTERNÓW. Nie kryłem się wówczas z rozczarowaniem faktem, że wśród trzech
tomów świetnego runu Geoffa Johnsa zawartych w kolekcji nie znaleźliśmy ani
tych chronologicznie początkowych (REBIRTH, NO FEAR) ani tych w zasadzie
najważniejszych (SINESTRO CORPS WAR). I generalnie zakończyłem wnioskiem takim,
że komiks w sumie zły nie był, ale jak się chce poznać to jak dobry był to run,
to lepiej zostawić te 42 złote w kieszeni i odłożyć na wydania oryginalne. Dziś
mogę w zasadzie napisać to samo o tomie POSZUKIWANY: HAL JORDAN.