Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rafael delatorre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rafael delatorre. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 września 2025

PINGWIN TOM 2: WSZYSTKO, CO ZŁE

                         "Co to jest: im bardziej je łamiesz, tym lepiej działa? Prawo."

Recenzję finałowego tomu zwieńczającego maxiserię poświęconą postaci Oswalda Cobblepota rozpocząłem jedną z zagadek Riddlera, która przewija się w tej historii i w mojej ocenie kapitalnie podsumowuje sedno całej fabuły. Na pierwszy rzut oka "Wszystko, co złe"  to prostolinijna opowieść gangsterska o powrocie do władzy i pieczy nad imperium przestępczym starego wygi, jednego z ikonicznych adwersarzy Batmana. Nie trzeba być ogromnym znawcą świata DC Comics, by pokusić się o stwierdzenie, że już niejednokrotnie widzieliśmy Pingwina działającego w bardzo podobnych okolicznościach, czyli w stanie chronicznej walki o pozycję. Sama postać gothamskiego ojca chrzestnego mimo wielu zmarszczek przeżywa swoją drugą młodość. Ponownie w ostatnim czasie zaczęła angażować i intrygować odbiorców popkultury po skrajnie pozytywnym przyjęciu przez widzów serialu z wybitnym Colinem Farrellem oraz zjawiskową Cristiną Milioti w rolach głównych. Historia napisana przez Toma Kinga, którą otrzymaliśmy niedawno za pośrednictwem wydawnictwa Egmont mimo odtwórczości pewnych motywów również stała się świetną okazją do głębszych rozważań na temat wadliwości systemu sprawiedliwości. Zdobywca nagród Eisnera w odróżnieniu od większości dotychczasowych autorów próbuje jednak skupić się nie na tym, co dzieli Batmana i Oswalda, ale przede wszystkim na pewnych cechach, celach i postawach, które (mimo, iż być może sam Bruce Wayne nie jest z tego przesadnie dumny) są niejednokrotnie zbieżne dla owej dwójki dżentelmenów. 

środa, 19 lutego 2025

PINGWIN: DŁUGA DROGA DO DOMU TOM 1

Pingwin – Tom King w formie

Tom King od lat związany jest w naszej świadomości z postacią Batmana. Jego run odbił swe jarzmo na postaci Mrocznego Rycerza, przez co część wspomina go pochwalnie, inni z dystansem. Prawdą jest, że jego run liczył sobie aż 85 zeszytów, podczas których namieszał w życiu Batmana. I pomimo przezorności, którą możemy mieć wobec autora, bardzo często zaskakuje, dając nam komiksy, które skądinąd na długo zachowają się w naszej pamięci. Takim albumem był jego Vision, czy Supergirl: Woman od Tommorow, a także obok na spokojnie postawimy także Pingwina, całe szczęście z dala od jego fatalnego Kryzysu Bohaterów.