O ile przykładowo na taką egmontową mangę z udziałem Jokera i małego Bruce'a nie czekałem wcale, o tyle na inną lipcową nowość - trzecią odsłonę BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST - jak najbardziej. Dwie poprzednie części były świetne i miałem prawo oczekiwać, że również najnowsze wydanie zbiorcze spełni moje oczekiwania. I od razu zaznaczę, że absolutnie nie zwiodłem się tym, co zaserwowali mi Mark Waid oraz Dan Mora.
