Recenzja komiksu FOREVER EVIL:
ARKHAM WAR, który ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont jako WIECZNE
ZŁO: WOJNA W ARKHAM.
Wydana również w naszym kraju
mini seria WIECZNE ZŁO okazała się może nie jakaś strasznie interesująca i
powalająca swoją epickością na kolana, ale bez wątpienia zalicza się ona do
tych jaśniejszych punktów, jakie dostaliśmy od DC w ramach całego New 52. Nie
może zatem dziwić, że Egmont zdecydował się wydać aż dwa tie-iny do tej
historii, z czego drugim w kolejności jest właśnie opisywana przeze mnie
pokrótce WOJNA W ARKHAM. Komiks, który skupia się na ukazaniu sytuacji
panującej w Gotham City pod nieobecność dyżurnego obrońcy miasta, uznany razem
z innymi członkami Ligi Sprawiedliwości za zaginionego/martwego.
