Wydarzenia, jakie rozegrały
się w poprzednim tomie mocno zatrzęsły życiem głównego bohatera. Zresztą, nie
pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Barry teoretycznie wychodzi z konfrontacji
z Reverse-Flashem zwycięsko, ale to oczywiście tylko pozory, gdyż tak naprawdę
więcej stracił, niż zyskał. Jak na ironię, w nagrodę za pokonanie swojego
przeciwnika traci swoją ukochaną, a w dodatku zostaje "obdarowany"
przez Thawne'a negatywną speed force. Z jednej strony posiada teraz nowe
umiejętności i dysponuje większym wachlarzem możliwości, zaś z drugiej nie
potrafi w pełni kontrolować tych zdolności. Wygląda na to, że dotychczasowy
obrońca Central City stanowi teraz dla miasta większe zagrożenie, niż wszyscy
złoczyńcy razem wzięci...
