Po sukcesie serialowego SANDMANA Egmont kuje żelazo puki gorące. Wydaje mnóstwo tytułów związanych z Sandmanem oraz innych opowieści napisanych przez Neila Gaimana. Oczywiście, można powiedzieć, że wcześniej Egmont wydawał dużo tytułów od niego, ale nie w takim tempie jak dla mnie. W grudniu pisałem o UWERTURZE - komiksie z Sandmanowego portfolio, które można było wydać dużo później po zakończeniu wydawania odświeżonej głównej serii. Już w styczniu natomiast miał premierę komiks ŚMIERĆ opowiadający o siostrze Morfeusza. Minął ponad miesiąc pomiędzy wydaniem UWERTURY i ŚMIERCI, więc mój wniosek o tempie ma sens. Natomiast czy warto ŚMIERĆ przeczytać, czy może darować sobie?
