Moim zdaniem Joshua Williamson
prowadząc swój run w serii Flash nie zaprezentował dotychczas nic specjalnego.
Podczas lektury jego historii zawsze odczuwałem swoisty niedosyt, jednak najnowszy
tom zatytułowany ZIMNY DZIEŃ W PIEKLE, ku mojemu zdziwieniu, jednak zaskoczył mnie pozytywnie
historią Wally’ego Westa (tego sprzed Flashpoint).
W tych zeszytach dostrzec można doskonałe wyczucie i znajomość tego bohatera,
jaką odznacza się autor. Po tak zachęcającym wstępie czekałem na kolejne
występy drugiego Flasha.
