czwartek, 23 stycznia 2020

FLASH TOM 7: BURZA DOSKONAŁA

Moim zdaniem Joshua Williamson prowadząc swój run w serii Flash nie zaprezentował dotychczas nic specjalnego. Podczas lektury jego historii zawsze odczuwałem swoisty niedosyt, jednak najnowszy tom zatytułowany ZIMNY DZIEŃ W PIEKLE, ku mojemu zdziwieniu, jednak zaskoczył mnie pozytywnie historią Wally’ego Westa (tego sprzed  Flashpoint). W tych zeszytach dostrzec można doskonałe wyczucie i znajomość tego bohatera, jaką odznacza się autor. Po tak zachęcającym wstępie czekałem na kolejne występy drugiego Flasha. 

Burza Doskonała jest  zwieńczeniem wątku dotyczącego organizacji Czarna Dziura. Przydługie zapowiadanie ich wielkiego powrotu dostaliśmy w tym albumie, lecz o czym jest tak naprawdę ta historia?. Otóż fabuła rozpoczyna się od rozmowy Barry'ego z Iris, w której prosi on o wybaczenie jego błędów. W jej trakcie udaje im się wypracować konsensus i dochodzą do porozumienia w kwestii swojego związku. W tym samym czasie Kid Flash spotyka Flasha z Chin, a także Avery, którą poznaliśmy w pierwszym tomie. Oboje nadzorują złoczyńcę znanego z  komiksu PIORUN UDERZA DWA RAZY. Tak, zapomniałem jak miał na imię, ponieważ był tak nijaką i płaską postacią, że nawet jego imię nie zapada w pamięć. Naukowiec ginie w dziwnych okolicznościach, a po tym wydarzeniu wszyscy zamierają w bezruchu. Okazuje się, że za wszystkim stoi Czarna Dziura na czele z Meeną i Rajinem, a za całą organizacją stoi Grodd. Zostawię was ze spoilerami z pierwszego zeszytu, reszty nie będę zdradzał. Człowiek po usłyszeniu zapowiedzi tej fabuły ma ochotę taki komiks przeczytać. Ten krótki trailer nie był czczą obietnicą ukazującą najlepsze fragmenty historii, ponieważ całość story arcu nie odstaje od niego poziomem. Mamy parę nieoczekiwanych zwrotów akcji. Przedstawiona historia dostarcza odpowiedzi na tak ważne pytania jak: kim jest Barry, jaki jest i co sprawia, że jest tym kim jest. We wcześniejszych tomach nic nie było do końca wiadome. Pojawiają się tutaj wszyscy speedsterzy, wprowadzeni wcześniej na łamach tej serii: Kid Flash, Flash (Wally), Chiński Flash i Goodspeed. Spotkanie tych bohaterów pozwala autorowi na zaprezentowanie i rozwinięcie relacji pomiędzy nimi. Szczególnie interesujące były losy Barry'ego i Westa sprzed Flashpoint. W  Averym i,,Kidzie" możemy dostrzec dobrych przyjaciół. Szczególnie podoba mi się tutaj Goodspeed, który w międzyczasie zdążył wyrosnąć na antybohatera. W pewnym momencie jego racje wydają się być bardziej racjonalne i przekonujące, niż te reprezentowane przez Szkarłatnego Speedster. Widać tutaj konsekwentnie prowadzony rozwoju jego postać. Czekam na więcej jego udziału w serii i chyba mogę na to liczyć, ponieważ finał w niejaki sposób to obiecuje. 

Jedynym minusem jest Rajin, główny  złoczyńca, który tylko dobrze wygląda, ale nie posiada rozbudowanego charakteru czy motywacji.

Jeszcze jeden plus tego tomu to historia dziejąca się po ,,Burzy doskonałej”. Znów rozwijany jest  wątek naszego kochanego rudzielca i jego ciotki. Sama historia ma za zadanie zaciekawić nas i zachęcić do lektury dalszych zeszytów. Udaje się jej to doskonale. 

Po raz kolejny muszę zwrócić uwagę na fakt zaangażowania kilku rysowników do jednej historii. Według mnie psuje to ogólną estetykę i harmonię, dającą się osiągnąć jedynie dzięki jednemu przewodniemu stylowi rysowania. Najbardziej spodobały mi się rysunki  Carmine Di Giandomenico przez umiejętnie nakreślane  rysy i sposób ukazania na papierze mocy prędkości. Styl Dana Ponasiana reprezentuje pewnego rodzaju karykaturę, natomiast prace Carlosa D`Anda i  Christiana Duce spodobały mi się i chciałbym więcej ich widzieć w tej serii.

Brakuje galerii okładek, więc mały minus. Ludzie którzy lubią oglądać oryginalne lub alternatywne okładki z pewnością będą rozczarowani.

W końcu mogę powiedzieć szczerze, że FLASH mi się spodobał i z czystym sumieniem najnowszy tom polecić.

Recenzja oryginalnego wydania, którą w ubiegłym roku napisał Dawid - klik.

Opisywane wydanie zawiera materiał z komiksów THE FLASH #39 - 45

Omawiany komiks znajdziecie w sklepie Egmontu oraz na ATOM Comics.

Maciej Matusz

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza