Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joe bennett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joe bennett. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 marca 2025

52 - rok bez Supermana, rok bez Batmana, rok bez Wonder Woman... ale jednocześnie rok pełen innych bohaterów!

Jak wyglądałby świat DC bez trzech jego flagowych obrońców?

Dziś postanowiłem przypomnieć serię, która ukazała się blisko dwie dekady temu. Serię, która niezmiennie pozostaje jedną z moich ulubionych stworzonych przez DC Comics, do której chętnie przy różnych okazjach wracam. Zresztą nie tylko moja, gdyż tylko na samym DCManiaku lądowała ona często gęsto na przestrzeni lat w różnych zestawieniach/podsumowaniach/topkach/listach życzeń sporządzanych przez Damiana czy Krzysztofa. I nie ma tutaj absolutnie żadnego przypadku, gdyż seria zatytułowana po prostu '52' - istotna i nieodłącznie kojarzona ze światem DC liczba - wyróżnia się pod wieloma względami na tle pozostałych. To nietypowe i obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia przedsięwzięcie okazało się strzałem w dziesiątkę, oferując czytelnikowi niezapomnianą przygodę i zaszczepiając w wielu przypadkach miłość do świata DC.

niedziela, 10 grudnia 2023

DC BOHATEROWIE I ZŁOCZYŃCY TOM 61 - DEATHSTROKE: ZAWODOWIEC

Deathstroke powraca w głównej roli na karty kolekcji wydawanej przez Hachette. Po raz pierwszy zetknęliśmy się z tą postacią w tomie 32, gdzie zaprezentowano początek runu Marva Wolfmana i Steve'a Erwina z lat 90-tych. Tym razem osoby odpowiadające za kolekcję postanowiły nas uraczyć pierwszymi rozdziałami zupełnie nowej serii ongoing runu, jaka wystartowała w ramach inicjatywy DC Odrodzenie w sierpniu 2016. Scenarzysta Christopher Priest wraz z rysownikiem Carlo Pagulayanem (oraz kilkoma innymi wspomagającymi go na przestrzeni kilku lat artystami) stworzyli zupełnie nowe przygody Slade'a Wilsona dostosowane do nowych czasów, jednocześnie nie zapominając o bogatym dorobku pozostawionym przez Wolfmana. 

piątek, 8 listopada 2019

THE TERRIFICS vol. 1: MEET THE TERRIFICS

Szumnie reklamowana całkiem niedawno linia komiksowa New Age of DC Heroes, jest już dzisiaj mglistym wspomnieniem i tak naprawdę mało kto płacze z tego powodu. W wyniku tego projektu powstało osiem nowych serii, z czego siedem zakończyło swój różnej długości, w większości mizerny żywot, zaś ostatni pozostały przy życiu tytuł został wchłonięty do głównego DCU. THE TERRIFICS, bo o tym tytule właśnie mowa, był tak naprawdę jedynym, który wzbudzał od początku większe zainteresowanie, obiecując solidnej jakości produkt warty co najmniej sprawdzenia pierwszego zeszytu. Duża w tym zasługa oczywiście anonsowanego w roli scenarzysty Jeffa Lemire'a, któremu w tworzeniu przygód niezwykłej grupy bohaterów miał pomagać Ivan Reis. Ceniony kanadyjski scenarzysta odszedł wraz z #14, ale mimo to wielokrotnie typowany do zamknięcia komiks, nadal się ukazuje. Sprawdźmy zatem na przykładzie pierwszego tomu, co takiego ma w sobie ten jedyny pozostały na polu bitwy rodzynek z New Age of Heroes, że grono czytelników przy nim trwa i nie daje powodów DC do kasacji.