Ledwo zrecenzowałem trzeci tom SUICIDE SQUAD pt. Płonąca baza, a już na półkach księgarni pojawił się następny. Wydawnictwo Egmont niespodziewanie przyspieszyło z publikacją tej serii, co zapewne należy zrzucić na karb pewnych zależności zachodzących między komiksami z linii DC Odrodzenie. Trójka ukazała się w grudniu, a omawiana czwórka w drugiej połowie stycznia. Może to i lepiej, bo istniało w końcu całkiem duże ryzyko, że przez dłuższą przerwę w wydawaniu kompletnie zapomniałbym na czym skończył się poprzedni, nijaki album i niechętnie musiałbym go sobie odświeżyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neil edwards. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neil edwards. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 lutego 2019
sobota, 10 marca 2018
LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI TOM 2: EPIDEMIA
Przy okazji recenzji poprzedniego
tomu LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI wspominałem, że nie lubię znęcać się nad kiepskimi
komiksami. Jakie zatem złe emocje musi budzić we mnie ta seria, skoro na tym
etapie zaczynam czuć pewnego rodzaju satysfakcję, gdy mogę na nią bez
skrępowania popsioczyć?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

