Znów przypadło mi w udziale
recenzować wspólne przygody Supermana oraz Batmana, których mieliśmy okazję
przeczytać już kilka w ramach kolekcji Eaglemoss. Czytając pierwsze doniesienia
mówiące o przedłużeniu kolekcji, a nawet jeszcze kilka tygodni temu, byłem
pewien, że w tym miejscu opowiem o kolejnym story arcu powstałym swego czasu w
ramach znanej serii SUPERMAN/BATMAN. Nic z tych rzeczy, ale akurat nie jestem
jakoś zawiedziony z tego powodu. Mała (ale istotna) modyfikacja tytułu w
stosunku do pierwotnych zapowiedzi sprawiła, iż materiał podlegający dzisiaj
ocenie pochodzi z mini serii opublikowanej w roku 1994. Nigdy wcześnie nie
miałem styczności z tą historią, a zatem tym chętniej zabrałem się za
sprawdzenie zawartości. Okładka prezentuje się dosyć nietypowo, co stawia
jeszcze więcej znaków zapytania odnośnie skrywanej pod nią zawartości.
