Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julie maroh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julie maroh. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2020

YOU BROUGHT ME THE OCEAN

Ze względu na swoje poglądy słyszałem o sobie określenie ”lewak” tak często, że już nawet nie chce mi się z tego powodu przewracać oczami. Sam jednak lubię myśleć o sobie, a także nierzadko sam sobie robię z tego żarty, że jest ”lewicowy na 90%”, bo nierzadko znajduje się w moich opiniach to mityczne ”ale”. Wiecie, przykładowo coś typu – nie mam nic przeciwko obecność przedstawicieli środowisk LGBT w komiksach, no ALE z tym Icemanem to jednak przegięli. Nie oznacza to jednak, że skóra mnie parzy, a oczy wypływają, gdy widzę potencjalnie interesującą pozycję komiksową o gejach czy lesbijkach. Ba, trzymam wówczas mocno kciuki, by dana rzecz nie okazała się być czymś, czego jedynym punktem zaczepienia będzie właśnie wątek LGBT. Z takimi też nadziejami podchodziłem do YOU BROUGHT ME THE OCEAN – pozycji od DC z linii skierowanej do tak zwanych ”young adults” i chociaż parę rzeczy z tytule tym mi zazgrzytało, to jednak daleki jestem od tego, by nazywać tytuł ten słabym.