Pokazywanie postów oznaczonych etykietą khoi pham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą khoi pham. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2019

NASTOLETNI TYTANI TOM 2: WEJŚCIE AQUALADA

Rok 2018 był dla mnie momentem, w którym po cichu i spokojnie postanowiłem zaktualizować listę kupowanych przez siebie komiksów z DC Odrodzenie. No dobra… może lepszym słowem byłoby raczej ”skrócić”, bo tak na dobrą sprawę tak to właśnie wyglądało. Po początkowym zajaraniu się tematem, którego efektem była decyzja o rozpoczęciu zbierania aż ośmiu serii od Egmontu, w rok 2019 wejdę mając na koncie już tylko 3. Ostatnią niewiadomą byli NASTOLETNI TYTANI, których druga odsłona przygód po nieco ponad roku wreszcie pojawiła się na sklepowych pólkach. Pierwszy tom nie podbił mojego serca i sprawa była bardzo prosta – jeśli dwójka nie poprawi tej kiepskiej opinii, po trójkę już sięgać nie będę. No i niestety, tak właśnie się stanie. Uwaga: w dalszej części posta pojawia się drobny spoiler!

niedziela, 17 grudnia 2017

NASTOLETNI TYTANI tom 1: DAMIAN WIE LEPIEJ


Start Odrodzenia w naszym kraju okazał się momentem, w którym do oferty Egmontu trafiło kilka serii z DC Comics, których spokojnie można było się nie spodziewać. Gdy wydawnictwo z pompą zapowiedziało szesnaście tytułów, które ukażą się w 2017 roku, dla mnie niespodzianek było kilka. Były to ACTION COMICS (bo nie sądziłem, że będą dwie serie z Supermanem), AQUAMAN, NIGHTWING oraz NASTOLETNI TYTANI. Jako, że mój kontakt z Odrodzeniem przed ukazaniem się komiksów od Egmontu był znikomy, o tych ostatnich słyszałem głównie opinie mówiące o tym, iż jest to tytuł skierowany do zdecydowanie młodszego odbiorcy od reszty zapowiedzianych tytułów z tej linii. To akurat straszne mi nie było, ponieważ generalnie lubię tego typu tytuły. Lubię także Damiana Wayne’a i w przeciwieństwie do (zapewne) większości z Was, żywiłem do postaci tej takie uczucia zanim jeszcze stał się Robinem. Decyzja o sięgnięciu po NASTOLETNICH TYTANÓW była więc podjęta niejako z automatu i chociaż dziś trochę będę kręcić nosem, to jednak nie żałuję.