Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romulo fajardo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romulo fajardo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2020

OMEGA MEN: TO JUŻ KONIEC

OMEGA MEN to pierwsza maksiseria w dorobku Toma Kinga i ostatnia, która doczekała się polskiego wydania. Nie jest to dzieło idealne, ale zdecydowanie zasługujące na uwagę.

sobota, 14 kwietnia 2018

WONDER WOMAN tom 2: ROK PIERWSZY


Originy komiksowych postaci z DC i Marvela to  coś, co niejako z zasady musi być co jakiś czas odświeżane i pokazywane na nowo, z zachowaniem szacunku dla pewnych istotnych kwestii definiujących daną postać. Oczywiście na znacznie więcej można sobie pozwolić we wszelkiej maści elseworldach, lecz jeśli chodzi o tytułu i bohaterów z głównego uniwersum, to raczej nigdy nie doczekamy się historii początków Supermana bez eksplozji planety Krypton, Batmana bez śmierci jego rodziców czy Wonder Woman bez momentu rozbicia się samolotu Steve’a Trevora na Temiskirze. I chociaż bardzo często kręcimy nosem na to, że wydawnictwa przymuszają nas do kolejnego już czytania odświeżonej genezy danej postaci, często okazuje się, że są to naprawdę wartościowe komiksy. Przypomnijcie sobie przygody Batmana, Robina, Batgirl czy Green Arrowa w tomach z podtytułem YEAR ONE/ROK PIERWSZY. Rzućcie okiem ponownie do SUPERMAN: TAJNA GENEZA czy wcześniejszego SUPERMAN: CZŁOWIEK ZE STALI – to wszystko historie, które należą do ścisłej czołówki opowieści z danymi postaciami. Ale nie wszystkie tego typu tomy zawierają treść, którą potem trudno zapomnieć. W przypadku WONDER WOMAN tom 2: ROK PIERWSZY, lekturę zakończyłem z mieszanymi uczuciami, o których opowiem w dalszej części tekstu.