Joe
Simon nie miał szczęścia w latach 70-tych. Człowiek
współodpowiedzialny za stworzenie Kapitana Ameryki dla Timely
Comics (późniejszego Marvel Comics) miał wyraźne problemy z
odnalezieniem się na rynku komiksowym w tym okresie. Jego najdłużej
wychodzącym tytułem z tamtych lat był opisany w poprzedniej
odsłonie RetroDCManiaka PREZ. Pozostałe komiksy - tworzone głównie
wraz z rysownikiem Jerrym Grandenettim - utrzymywał się na rynku
jeszcze krócej.
Takie
tytuły jak OUTSIDERS (grupa nastolatków o zdeformowanych ciałach,
za to z supermocami), BROTHER POWER THE GEEK (manekin ożywiony przez
uderzenie pioruna staje się superbohaterem) czy THE GREEN TEAM –
BOY MILLIONAIRES pojawiły się i znikły bardzo szybko – głównie
przez niskie wyniki sprzedaży.
Ostatecznie
Simon i Grandenetti porzucili tworzenie komiksów. O stworzonych
przez nich postaciach pamiętali zaś tylko najwięksi fani (jak
Grant Morrison czy Neil Gaiman).
THE
GREEN TEAM bardzo niespodziewanie powrócił jednak po 38 latach w
ramach „piątej fali” nowych tytułów, publikowanych w ramach
linii wydawniczej THE NEW 52. Nowa wersja tego tytułu nie została
przyjęta zbyt ciepło przez czytelników, a jej publikację
zakończono po 8 zeszytach. Zaś bohaterowie wchodzący w skład tej
grupy automatycznie wylądowali w komiksowym Limbo.
Czy
zasługiwali na taki los?
Moim
zdaniem – tak.
