W ostatnim czasie DC zaczęło
zalewać rynek nowymi imprintami oraz liniami komiksowymi, wśród których znalazł
się projekt o nazwie "The New Age of DC Heroes". O ile w ramach
Odrodzenia obserwujemy znane i lubiane postacie w nowej odsłonie, o tyle
wspomniana linia prezentuje totalnie świeżych, nie widzianych wcześniej w DCU
(za wyjątkiem serii THE TERRIFICS) bohaterów. Punktem wyjściowym dla nowych
komiksów jest event DARK NIGHTS: METAL, a część obserwowanych wydarzeń oraz
postaci jest w pewien sposób powiązanych z Mrocznym Multiwersum i samym Nth
metalem. Wśród ośmiu nowych serii mających na celu rozbudowę DCU znalazła się
ta zatytułowana DAMAGE, która zainicjowała bardzo szumnie reklamowaną, nową
inicjatywę DC. Robert Venditti oraz Tony Daniel połączyli siły, aby wspólnie przedstawić
perypetie szarego Hulka, który zerwał się ze smyczy i próbuje odzyskać w miarę
normalne życie. Sprawdźmy, czy i jak udało im się zdobyć zainteresowanie
czytelników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diogenes neves. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diogenes neves. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 września 2018
niedziela, 17 grudnia 2017
NASTOLETNI TYTANI tom 1: DAMIAN WIE LEPIEJ
Start Odrodzenia w naszym kraju okazał się
momentem, w którym do oferty Egmontu trafiło kilka serii z DC Comics, których
spokojnie można było się nie spodziewać. Gdy wydawnictwo z pompą zapowiedziało
szesnaście tytułów, które ukażą się w 2017 roku, dla mnie niespodzianek było
kilka. Były to ACTION COMICS (bo nie sądziłem, że będą dwie serie z
Supermanem), AQUAMAN, NIGHTWING oraz NASTOLETNI TYTANI. Jako, że mój kontakt z
Odrodzeniem przed ukazaniem się komiksów od Egmontu był znikomy, o tych
ostatnich słyszałem głównie opinie mówiące o tym, iż jest to tytuł skierowany
do zdecydowanie młodszego odbiorcy od reszty zapowiedzianych tytułów z tej
linii. To akurat straszne mi nie było, ponieważ generalnie lubię tego typu
tytuły. Lubię także Damiana Wayne’a i w przeciwieństwie do (zapewne) większości
z Was, żywiłem do postaci tej takie uczucia zanim jeszcze stał się Robinem.
Decyzja o sięgnięciu po NASTOLETNICH TYTANÓW była więc podjęta niejako z
automatu i chociaż dziś trochę będę kręcić nosem, to jednak nie żałuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

