Prequele to częste zjawisko w każdej branży rozrywkowej. Od komiksów, filmów aż po gry. Pierwsza myśl w związku z takimi historiami wiąże się z podejrzeniem o odcinanie kuponów od znanych franczyz, czy tytułów. Szczególnie gdy dzieje się to po latach, gdy autor przez dłuższy czas nie wracał do tytułu. Kontynuacje są podobnym zjawiskiem, szczególnie wybitne opowieści trudno prowadzić dalej, ponieważ często dana seria miała już wyrazisty finał. Częściej sięga się po reboot z domieszką elementów pierwotnej fabuły. Niekiedy scenarzyści łączą te dwa pomysły w jeden. Tworząc poprzednio-następnik. Według mnie właśnie takim dziełem jest SANDMAN: OVERTURE w polskiej wersji: UWERTURA.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandman uwertura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandman uwertura. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 grudnia 2022
poniedziałek, 23 stycznia 2017
SANDMAN: UWERTURA
Po przejściu przez bramy z rogu i kości wkraczamy do jego królestwa. To
Śnienie, domena Snu z Nieskończonych, Księcia Opowieści. Wśród wielu komnat, w
jego siedzibie znajdziemy wyjątkową bibliotekę - największą jaka nigdy wcześniej
nie istniała. Są wśród nich wszystkie książki, których nigdy nie napisano… wyśnione
przez śniących. Zarządcą Biblioteki Snów jest zaufany sługa Snu - Lucien. Zdarza
się, że książki w bibliotece stają w płomieniach. Ma to miejsce, gdy do tej
pory wymarzona powieść zaistnieje w świecie jawy. Jakiś czas temu spłonęła
kolejna pozycja tego przepastnego księgozbioru - SANDMAN ZERO Neila Gaimana. W
naszym świecie komiks ten ukazał się jako SANDMAN: UWERTURA. Myślę, że Lucien
jest zadowolony z faktu uszczuplenia biblioteki, bo dzięki temu mamy okazję
poznać prequel do serii o przygodach jego pana.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

