Po zakończeniu trylogii z
udziałem Gotham Girl, Bane'a, czy Psycho-Pirate'a, która z małymi przerwami
ciągnęła się od początku Odrodzenia, a także po przerwie na wspólne przygody z
udziałem Batmana oraz Flasha, Tom King rozpoczyna zupełnie nowy arc w ramach
pisanej przez siebie serii. Tym razem twórca sięga po dwie ciężkie armaty i
stawia na drodze Człowieka-Nietoperza jego chyba najbardziej rozpoznawalnych
przeciwników - Jokera i Riddlera. Jak do tej pory nie było zbytnio powodów do ekscytacji
runem Kinga w ramach BATMANA. Nie można zatem się dziwić, iż pomimo ciekawych
zapowiedzi trudno było z optymizmem oczekiwać, że może to jest właśnie ten
moment, kiedy przywołany tytuł odbije się od dna, w jakim wylądował serwując
m.in. żałosną momentami konfrontację głównego bohatera z Bane'em. Na szczęście
już otwierający zbiór zeszyt pokazał, że coś drgnęło we właściwą stronę.
