Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yannick paquette. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yannick paquette. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

SWAMP THING VOL. 3: ROTWORLD - THE GREEN KINGDOM

Wszystko do tego prowadziło od samego początku istnienia serii. SWAMP THING autorstwa Scotta Snydera wreszcie doczekał się trzeciej odsłony, która stanowi kulminację wątków, które nagromadził we wszystkich wcześniejszych numerach. Chociaż żeby być dokładniejszym, nie można zapomnieć o Jeffie Lemire, który równolegle pisał przygody Animal Mana. ROTWORLD to crossover, na łamach którego Czerwień i Zieleń ścierają się z Gniciem. Oczywiście nadmienić także muszę, że zupełnie niepotrzebna jest znajomość obu części crossovera. Dziś opisywany tom ułożony został w taki sposób, by fani Stwora z Bagien zostali raczej zachęceni, a nie zmuszeni do kupna ANIMAL MANA, który przedstawia ROTWORLD od „czerwonej” strony. I jest równie dobry.

środa, 22 października 2014

SWAMP THING VOL. 1: RAISE THEM BONES

Kwiecień 2009 roku. Scott Snyder tworzy miniserię Iron Man: Noir dla Marvela. Chociaż jest to całkiem udany komiks, scenarzysta nie zabawia zbyt długo w Domu Pomysłów. Udaje mu się jeszcze napisać scenariusz do historii wydanej z okazji urodzin Human Torcha.

Jest marzec 2010 roku. Na półkach sklepów komiksowych pojawia się pierwszy numer serii AMERICAN VAMPIRE, której autorami są Scott Snyder i Stephen King. Chociaż nie jest to tytuł wybitny, bardzo szybko zdobywa rzesze fanów. Większość z nich zachodzi jednak w głowę, bowiem na łamach serii tej znacznie lepiej poczyna sobie ten scenarzysta, którego nazwisko nie mówiło zbyt wiele praktycznie nikomu.. DC doskonale zdało sobie sprawę z tego, że Scott Snyder to ciekawa inwestycja na przyszłość. Mija sześć miesięcy. Scenarzyście AMERICAN VAMPIRE powierzony zostaje jeden z flagowych tytułów DC – DETECTIVE COMICS. Jego trwający zaledwie jedenaście numerów run okazuje się być kolejnym sukcesem. Co prawda zdania są podzielone, ale autor tej recenzji uważa, że był zdecydowanie jeden z najlepszych bat-komiksów na przestrzeni ostatniej dekady.