środa, 28 września 2022

TOM STRONG TOM 3

Konstrukcja tego tomu ponownie wyróżnia się od poprzednich. Tym razem mamy do czynienia z serią niepowiązanych ze sobą jedno lub dwuczęściowych historii autorstwa najróżniejszych scenarzystów. Należy bowiem wspomnieć, że tym razem Alan Moore jest twórcą zaledwie jednej, finałowej opowieści. Za pozostałe odpowiada cała plejada scenarzystów, a wśród nich takie nazwiska jak Geoff Johns, Brian K. Vaughan czy Ed Brubaker, a nawet znany brytyjski pisarz Michael Moorcock.


W związku z tym, że formuła tego albumu bardziej przypomina antologię, niż tradycyjne wydanie zbiorcze to ocenię poszczególne historie niezależnie od siebie.

Tom otwiera "Kumpel Toma Stronga, Wally Willoughby" autorstwa Geoffa Johnsa z rysunkami Johna Paula Leona. Tytułowy bohater to wielki fan Stronga, który przybywa do Millenium City by spotkać swego idola wywołując przy okazji spore zamieszanie, gdyż nieświadomie odkształca on rzeczywistość, gdy staje się niezadowolony. Rozwiązanie problemu w sumie niewinnego, ale zarazem bardzo groźnego dla otaczającego go świata Wally'ego jest bardzo w duchu Toma Stronga. A sama historia jest bardzo zabawna, gdyż dziwne zdarzenia wokół nieszczęsnego chłopaka często wywołują uśmiech.

"Dzień, w którym Tom Strong renegocjował przychylność nieba" Marka Schulza z ilustracjami Pascala Ferry'ego jest wyjątkowo dziwną historią, nawet jak na standardy tego tytułu. W dniu 100 rocznicy pierwszego lotu samolotem, wszystkie pojazdy cięższe od powietrza tracą zdolność latania. Okazuje się to sprawką istot rządzących ziemską atmosferą i w jej obrębie zdolnymi zmieniać zasady fizyki, z którymi Sinclair Strong niegdyś wynegocjował możliwość lotu dla ludzkich wynalazków. Istoty te są jednak bardzo niezadowolone z tego układu i przed Tomem staje teraz dużo trudniejsze wyzwanie niż niegdyś przed jego ojcem. Choć wizualnie interesująca to fabularnie jest to chyba najsłabsza część albumu.

"Jenny Panika i Biblia Snów" ze scenariuszem Steve'a Ayletta i rysunkami Shawna McManusa opowiada o kelnerce, która ma zdolność tworzenia w swych snach światów i wciągania tam ludzi, nie zdając sobie sprawy, że dzieje się to rzeczywiście. Tom Strong zmuszony jest ją sprowokować by zmierzyć się z nią w krainie snów. Jak łatwo się domyśleć jest to dość oniryczna historia i do tego całkiem udana. Co w dużej mierze jest zasługą rysownika. Widać, że McManus świetnie się bawił przedstawiając odmienione wersje bohaterów w świecie snów.

"Ogień w jego brzuchu" Briana K. Vaughana i Petera Snejbjerga ma dwutorową fabułę. Z jednej strony opowiada ona o powrocie Otwieraczki Oczu - dawnej przeciwniczki Toma Stronga, która posiada zdolność wyciągania postaci z obrazów. Choć w tej części znajdziemy kilka ciekawych momentów, a dla tych lepiej obeznanych z malarstwem niezła zabawę może stanowić próba rozpoznania obrazów, z których pochodzą towarzysze Otwieraczki, to jednak bardziej intersujący jest drugi wątek. Dotyczy on Pneumana, mechanicznego służącego Toma i obietnicy jaką złożył on jego rodzicom. Nie chcę tu nic zdradzać, ale jej implikacje okazują się bardzo niepokojące.

"Straszne prawdziwe życie" Eda Brubakera i Duncana Fegredo to pierwsza z dwuczęściowych opowieści w tym tomie. Zaczyna się, gdy Tom w towarzystwie swojej córki starają się powstrzymać niegdysiejszego pomagiera Paula Saveena przez zdobyciem potężnego artefaktu. Jest tu kilka ciekawych zwrotów akcji, a przy okazji scenarzyście udaje się przemycić także nieco głębsze treści. Natomiast zakończenie choć pozornie wydaje się naciągane, to idealnie pokazuje, że świat Toma Stronga jest o wiele przyjemniejszym miejscem niż nasz. Dodatkowym plusem jest fakt, że Fegredo ma tu możliwość zaprezentowania dwóch odmiennych stylów rysowania.

Następna jest również dwuczęściowa "Krucza Klinga krainy Berberów" Michaela Moorcocka i Jerry'ego Ordwaya. Tom wraz ze swym towarzyszem, inteligentnym gorylem Salomonem Kingiem udają się do alternatywnej rzeczywistości by tam, podając się za piratów, wziąć udział w poszukiwaniach zaginionego skarbu. Zarówno sam główny czarny charakter, jak i tytułowa Krucza Klinga są dosyć oczywistymi nawiązaniami do cyklu o Wiecznym Wojowniku Moorcocka. Poza tym jest to niemal typowa przygoda w pirackim klimacie, tyle że czasem statkom zdarza się tutaj latać, a piratom przychodzi zmierzyć się z dinozaurami. Czytało i oglądało się to z przyjemnością, ale pechowo umieszczona zaraz po świetnej poprzedniej historii sprawia nieco rozczarowujące wrażenie. 

W "Podróży do wnętrza" Joe Caseya i Bena Olivera Pneuman zaczyna się bardzo dziwnie zachowywać. Tom decyduje się zmniejszyć i zbadać osobiście jego wnętrze by sprawdzić czym jest to spowodowane. Fabuła ta jest naturalnie wariacją na temat klasycznej "Fantastycznej Podróży", z tą różnicą, że pacjent nie jest tu człowiekiem lecz robotem. Choć podróż obfituje w niespodzianki i przygody to najciekawszą częścią tej opowieści jest początek, podczas którego można się nieźle uśmiać obserwując wybryki Pneumana.

"Strzeliste wieże Samachary" Steve'a Moore'a z rysunkami Paula Gulacy'ego i Jimmy'ego Palmiottiego opowiada o tytułowym mieście z powieści z końca XIX wieku, które zaczyna wchłaniać otaczającą rzeczywistość. Fikcja przeplata się tu z prawdą. Postacie nie są pewne czy istnieją naprawdę, czy może zostały tylko wymyślone. A jeśli tak to czy przez autora powieści, czy przez samo miasto. Uwielbiam takie metafikcyjne zabawy i dlatego ta historia bardzo przypadła mi do gustu. Jedyną jej słabszą częścią są ilustracje, które jako jedyne w całym albumie określiłbym jako słabe.

"Zimny Zew" Petera Hogana jest kontynuacją jego historii "Królowa Śniegu" z poprzedniego tomu. Podczas badania sprawy rabunku bankowego Tom odnajduje dowody wskazujące, że brała w niej udział jego dawna miłość Greta Gabriel w towarzystwie nowego Doktora Permafrosta, którego przodek był odpowiedzialny za jej przemianę w żywy lód. Opowieść ta nie jest jakoś specjalnie zaskakująca, brak tu też jakichś dramatycznych zwrotów akcji, ale za to bardzo sympatyczna.

"Tom Strong i Koniec Świata" napisane przez samego Alana Moore'a dzieje się w tym samym czasie co finalne zeszyty PROMETHEI. Dlatego żeby w pełni zrozumieć kontekst tego co się tu dzieje gorąco polecam zapoznanie się z tamta serią, która swoją droga jest moim zdaniem jednym z najlepszych dzieł Maga z Northampton. Główny bohater ma tu okazję ponownie spotkać się ze swym zmarłym arcywrogiem Paulem Saveenem. Rozmowa z nim rzuca sporo światła na ich losy oraz powody ich rywalizacji. Konstrukcją ta opowieść zresztą dużo bardziej przypomina właśnie PROMETHEĘ i zamiast pulpowej akcji, przez większość numeru mamy tu do czynienia z filozofującym dialogiem. A muszę powiedzieć, że chyba żaden inny komiksowy scenarzysta nie potrafi w tak zajmujący sposób fiolozofować jak Alan Moore. Dwie ostatnie historie ilustruje Chris Sprouse i zwłaszcza w tej ostatniej daje popis swojego talentu. W jednym miejscu musiałem aż sprawdzić czy nie zostały użyte kadry z PROMETHEI, ale nie - po prostu Chris tak dobrze potrafił oddać styl J.H. Williamsa III.

Jeśli chodzi o stronę graficzną tego wydania zbiorczego to muszę wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. W zasadzie wszyscy rysownicy starają się może nie tyle naśladować, co nieco upodabniać swój styl do ilustracji Sprouse'a, dzięki czemu już na pierwszy rzut oka z łatwością można rozpoznać nawet te mniej prominentne postacie.

Zasiadając do czytania tego albumu byłem pełny obaw czy fakt, że Alan Moore brał w jego powstaniu tylko niewielki udział będzie miał negatywny wpływ na jego jakość. Na szczęście tak się nie stało i większość scenarzystów biorących udział w jego powstaniu stanęła na wysokości zadania. A nawet te słabsze opowieści daje przeczytać się bez bólu. Także ilustracje w większości przypadków są świetne. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak polecić ten tom na równi z poprzednimi.

Tomasz Kabza

Opisywane wydanie zbiera materiał z Tom Strong #25-36

Komiks jest do kupienia w sklepach Egmontu i ATOM Comics

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz