Ostatnie dwa lata obfitowały w
sporą ilość międzywydawniczych crossoverów, w które bardzo chętnie angażowało
się DC. Dzięki takim, czasami wręcz szalonym pod względem utworzonej mieszanki przedsięwzięciom,
czytelnicy mogli niejednokrotnie doczekać się spełnienia dziecięcych marzeń i komiksowych
fantazji. Dobrym przykładem jest chociażby spotkanie pomiędzy Mrocznym Rycerzem
a Wojowniczymi Żółwiami Ninja, którego pierwszą odsłonę miałem przyjemność
zrecenzować dwa lata temu. Szczerze polecam obie mini serie autorstwa Jamesa Tyniona
IV i Freddiego Williamsa II, jeśli jeszcze nie czytaliście. Gdyby wszystkie
tego typu crossovery miały stać na tak genialnym poziomie, to jak najbardziej
jestem za kolejnymi, podobnymi inicjatywami. DC współpracowało nie tylko z IDW,
ale również m.in. z BOOM! Studios, co zaowocowało aż czterema różnymi
projektami. W ramach jednego z nich doszło do spotkania Hala Jordana i spółki z
mieszkańcami Planety Małp, o czym w skrócie napiszę poniżej.
