Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryan sook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryan sook. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2025

BLACK CANARY: BEST OF THE BEST #4

Czwarty epizod historii BLACK CANARY: BEST OF THE BEST rozpoczynamy  migawką i rzutem oka na domówkę przyjaciół Kanarka, którzy w otoczeniu popcornu, chipsów, piwa oraz innych przekąsek bacznie śledzą relację z ringu. Green Arrow zamienia z Halem Jordanem parę słów, które w mojej opinii niewiele wnoszą do samej fabuły, czy rozwoju relacji. Mam wrażenie, że ta scena znajduje się tam tylko po to, by jakkolwiek rozpocząć czwarty epizod, siląc się na nieco filmowe wprowadzenie i narzucając nutkę dodatkowego dramatyzmu. Moim zdaniem jednak tej jednej rzeczy absolutnie nie trzeba już dodawać, ponieważ w tym zeszycie naprawdę mamy do czynienia z apogeum przemocy oraz agresji.

poniedziałek, 24 lutego 2025

BLACK CANARY: BEST OF THE BEST 1-3

Poniżej premierowa recenzja autorstwa Krystiana, który postanowił niedawno dołączyć do ekipy DCManiaka. Opinia dotyczy aktualnie wydawanej (ukazały się na tę chwilę 3 z planowanych 6 zeszytów) limitowanej serii poświęconej Black Canary, za którą odpowiada duet Tom King/Ryan Sook.                                                   

Miniseria BLACK CANARY: BEST OF THE BEST to przede wszystkim zabawa konwencją. Nie uświadczycie tutaj klasycznej przygody z gatunku superbohaterskiego, ponieważ wszystko utrzymane jest w tonie dramatu sportowego. Fabuła ma z pozoru dość nieskomplikowany, ale mimo wszystko intrygujący koncept – podczas lektury każdego zeszytu czytelnik będzie śledził oficjalny sportowy pojedynek między Black Canary, a Lady Shivą o tytuł najlepszej wojowniczki. Supermoce? Zakazane. Liczą się jedynie pięści, technika i wytrwałość. Publiczność? Oczywiście, w dodatku taka, która swoim zasięgiem zdecydowanie wykracza poza naszą planetę. Jakby tego było mało całe wydarzenie jest ściśle związane ze śmiertelną chorobą matki tytułowej bohaterki. Historię będziemy mogli poznawać symultanicznie, z dwóch perspektyw – zaciekłych zmagań na ringu pań przeplatanych retrospekcjami z przygotowań do starcia i dzieciństwa Dinah, które dobitnie nakreślą motyw drogi i rozwoju protagonistki. 

niedziela, 18 października 2020

LEGION OF SUPER-HEROES VOL.1: MILLENNIUM

Seria z udziałem Legionu Superbohaterów, za którą w ramach New 52 odpowiadał Paul Levitz, i która zakończyła się wraz z zeszytem 23 w sierpniu 2013 roku, okazała się dla fanów, mówiąc delikatnie, sporym rozczarowaniem. Legendarny twórca niestety utracił z czasem gdzieś tą swoją magię, oryginalność, czy też błysk geniuszu, które przyniosły mu taką sławę w latach 70-80, przez co nakreślona przez niego fabuła oraz opisywane postacie stały się nijakie, nie wybijające się ponad przeciętność. Okręt o nazwie Legion konsekwentnie tracił na jakości, nabierając wody i zbliżając się do dna. Fani nie chcieli już tego czytać, a DC zmuszone było przedwcześnie skasować zarówno ten, jak i drugi legionowy tytuł. Na kolejną serię trzeba było czekać aż sześć lat, co wynikało między innymi z problemu znalezienia osoby na tyle kompetentnej i znającej się na temacie, aby zagwarantować wysokiej jakości produkt. I oto pojawił się Brian Michael Bendis, gotowy do podjęcia nowego wyzwania, pełen ciekawych pomysłów i głoszący, że to jego najbardziej ambitny projekt, do którego od początku zmiany barw z Marvela na DC się przygotowywał. Ukazał się właśnie pierwszy tom Legionu pod jego batutą, a zatem czas sprawdzić, czy pan Bendis okazał się właściwą osobą na właściwym miejscu.

środa, 13 listopada 2019

SUPERMAN - ACTION COMICS TOM 1: NIEWIDZIALNA MAFIA

Jeśli czytaliście CZŁOWIEKA ZE STALI to pamiętacie, że zakończył się on intrygującym cliffhangerem dotyczącym serii podpaleń w Metropolis. W tym tomie bardzo szybko zostaje on wyjaśniony i fabuła skupia się na głównym wątku, czyli działaniom tytułowej organizacji oraz nowego przeciwnika Supermana – Red Cloud oraz śledztwu jakie w ich sprawie przeprowadza Clark Kent.

piątek, 19 lipca 2019

SUPERMAN - ACTION COMICS vol. 1: INVISIBLE MAFIA


Już przy okazji recenzji albumu THE MAN OF STEEL napisałem, że najbardziej zaciekawił mnie tam kilkustronicowy prolog, skupiający się na Clarku Kencie oraz redakcji Daily Planet. Jest to mały przedsmak tego, o czym będzie opowiadać ACTION COMICS. Jak powszechnie wiadomo druga seria z Człowiekiem ze Stali w roli głównej również dostała się pod skrzydła Briana Michaela Bendisa, ale w środku zastajemy już zupełnie inny klimat, niż w ukazującym się równocześnie SUPERMANIE. Zachowana została nawet dotychczasowa numeracja, chociaż we wspomnianym SUPERMANIE postąpiono wręcz odwrotnie. Skoro nowy scenarzysta nie zachwycił niczym szczególnym w historii rozgrywającej się wewnątrz Strefy Widmo, to może jego bardziej przyziemne spojrzenie na Kal-Ela przysporzy więcej zadowolenia fanom tej postaci. A jest ku temu przynajmniej jeden powód - brak bezbarwnego Rogola Zaara.

czwartek, 7 lutego 2019

SUPERMAN - ACTION COMICS: EFEKT OZA

W recenzowanym tomie mamy dwie historie. W pierwszej z nich Superman z zmuszony jest do sprzymierzenia się z Lexem Luthorem przeciw Machnistowi. Natomiast w tytułowej wreszcie poznajemy tożsamość tajemniczej postaci stojącej za większością rzeczy, które ostatnio przytrafiły się Człowiekowi ze Stali.

sobota, 24 marca 2018

SUPERMAN - ACTION COMICS: THE OZ EFFECT



Jubileuszowy, tysięczny zeszyt serii ACTION COMICS co raz bliżej, także nie przypadkowo na blogu ląduje kolejna recenzja przygód Supermana publikowanych w ramach Rebirth. Po wyjaśnieniu, kim jest drugi Clark Kent, a także rozwiązaniu zagadkowej śmierci Supermana oraz Lois z New 52, scenarzyście Danowi Jurgensowi pozostało rozwikłanie trzeciej, ostatniej i zarazem najważniejszej tajemnicy, jaka od dłuższego czasu zaprzątała głowę miłośnikom przygód Człowieka ze Stali. Kim do diaska jest Mr. Oz, dlaczego ingeruje w życie eSa (a także innych postaci DC) oraz jak wielkim i znaczącym elementem jest on w układance o nazwie Odrodzenie? Oczywiście poniższy tekst zawiera spoilery, bo nie sposób mówić sensownie o wydarzeniach z tego komiksu nie zdradzając tożsamości Oza. Także jeśli jakimś cudem udało Wam się nie trafić w sieci na spoilery odnośnie OZ EFFECT (choć to raczej w dzisiejszych czasach niemożliwe, zwłaszcza że już sama okładka jest dosyć wymowna) i nie chcecie sobie zepsuć niespodzianki podczas lektury, to lepiej nie klikajcie w rozwinięcie.