Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gal gadot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gal gadot. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

WONDER WOMAN 1984

UWAGA: w tekście pojawiają się spoilery. Są odpowiednio oznaczone, lecz i tak przestrzegamy.

Czy film WONDER WOMAN z 2017 roku był arcydziełem? Nie i myślę, że co do tego raczej nikt wątpliwości nie ma. Ot, taki całkiem przyjemny popcorniaczek, który co prawda nawet w kategorii filmów czysto rozrywkowych nie wybijał się ponad przeciętność, ale ostatecznie zapewniał całkiem przyjemnie spędzone dwie godzinki, co w czasach niedługo po premierze kinowej wersji LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI było dla fanów DC Comics niczym zbawienie. Wreszcie bowiem doczekaliśmy się filmu, który był po prostu ok – nie przekombinowany, nie dzielący odbiorców na dwa wrogie sobie obozy (pozdrawiam fanów Snydera), kolorowy, przaśny, z pozytywną energią, momentami naiwny i głupiutki, ale jednak spełniający wszystkie, przy czym raczej niewygórowane, oczekiwania. Słowem, Patty Jenkins dała radę. Szybko ogłoszono, że powstanie kontynuacja i wobec niej można było już jednak oczekiwać czegoś więcej, nawet jeśli z reguły drugie części filmowych cyklów nie dorównują tym pierwszym. Za kamerą ta sama reżyserka, w roli głównej ta sama aktorka, kilka ciekawych castingów, interesujący pomysł na umieszczenie akcji w latach osiemdziesiątych – czysto teoretycznie WONDER WOMAN 1984 nie miało prawa się nie udać. Ale się nie udało. O rety, jak bardzo ten film się nie udał.

środa, 7 czerwca 2017

WONDER WOMAN (2017) (BEZ SPOILERÓW)

Na kilka dni przed kinową premierą WONDER WOMAN nastała cisza. Żadnych plotek sugerujących nadchodzącą katastrofę, przecieków insynuujących kolejną porażkę kinowego uniwersum DC, od 2015 roku i opuszczenia przez Michelle McLaren ekipy tworzącej, nie wydarzyło się zupełnie nic niepokojącego. W końcu pojawił się wyczekiwany przez wiele osób dzień, w którym Diana pojawiła się na serwisie, który niektórzy uważają za Internetową biblię ocen filmów, chociaż nie o to w nim chodzi. Chodzi oczywiście o słynne pomidory, gdzie ku zdziwieniu wszystkich, film zadebiutował z wynikiem 95% i utrzymał tę wysoką notę do dziś – w momencie gdy piszę te słowa, rezultat jest o dwa punkty procentowe niższy. Film zatem spodobał się krytykom, co oczywiście nic nie musi oznaczać, ale i tak jestem przekonany, że w serca wielu osób wlał mnóstwo nadziei. Kilka dni później wybrałem się do kina i… częściowo jestem oczarowany, ale jednak na tyle, by nie zauważać wielu wad, które kinowa WONDER WOMAN posiada. Czy jednak zaważy to na końcowej ocenie?