Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scott beatty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scott beatty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 grudnia 2021

DC BOHATEROWIE I ZŁOCZYŃCY TOM 10 - JOKER: OSTATNI ŚMIECH

Piąta z rzędu nowość w ramach kolekcji, tym razem skupiająca się na postaci najgroźniejszego i najpopularniejszego przeciwnika Człowieka Nietoperza. Ten konkretny album nie był akurat przeze mnie zbyt mocno wyczekiwany, na co duży wpływ miały przeważające wśród osób znających się dobrze na komiksach, negatywne opinie dotyczące historii LAST LAUGH. Też tak macie, że pomimo krytyki innych, decydujecie się sprawdzić na własnej skórze, czy odnośnie jakiegoś komiksu rzeczywiście mieli rację? Jakoś tak się złożyło, iż nigdy wcześniej nie miałem okazji przeczytać tej liczącej sobie 20 lat opowieści, stąd wygrała ciekawość i JOKER: OSTATNI ŚMIECH mogę odhaczyć na liście przeczytanych. I teraz tego żałuję...

poniedziałek, 6 listopada 2017

WKKDC #32 - BATGIRL: ROK PIERWSZY


Opublikowany kilka tomów temu w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów DC ROBIN: ROK PIERWSZY był dla mnie ogromnym i pozytywnym zaskoczeniem. Tytuł ten zrealizował postawione przed nim zadanie i w interesujący sposób przedstawił nam początki kariery Dicka Graysona. Całość okraszona została ponadto bardzo przyjemnymi rysunkami. Gdy więc dotarło do mnie, że niemal ten sam zespół twórców stoi za BATGIRL: ROK PIERWSZY, decyzja o kupnie tego tomu stała się jak najbardziej oczywista. Dziś napiszę Wam w kilkunastu zdaniach, czy była to dobra decyzja.

wtorek, 15 sierpnia 2017

WKKDC #26 - ROBIN: ROK PIERWSZY


Każdy ma swojego ulubionego Robina. Ci, którzy wychowali się na TM-Semicach największy sentyment będą mieć zapewne do bystrego Tima Drake'a. Sporego fandomu dorobił się także buntowniczy Jason Todd. Coraz więcej sympatii zaskarbia sobie również Damian Wayne - jeszcze do niedawna dość zgodnie znienawidzony przez czytelników. Jeśli zaś o mnie chodzi, ja pozostaję wierny pierwszemu z Robinów. Dick Grayson (obecnie Nightwing) w ostatnich latach trafiał na naprawdę dobrych scenarzystów, dzięki czemu pozbył się już łatki pomocnika Batmana i stał się w pełni samodzielną, ukształtowaną postacią.