Każdy ma swoje ulubione komiksy z Mrocznym Rycerzem w roli głównej, do których często i chętnie z różnych powodów wraca. Mogą to być zarówno klasyki powtarzające się i polecane we wszelkich zestawieniach typu "The Best of", a mogą to być komiksy, które większość osób uznaje za średnie, czy przeciętne. Kwestia gustu. Ja również mam takie bat-komiksy, które wyjątkowo sobie cenię, czy to za scenariusz, czy to za rysunki, czy z powodu nostalgii za dawnymi czasami. Umieściłem je na poniższym zdjęciu:
- BATMAN: DŁUGIE HALLOWEEN (klasyczek, który nigdy się nie znudzi, a najlepiej ogląda się prace Tima Sale'a w wydaniu absolute)
- LEGENDS OF THE DARK KNIGHT NORM BREYFOGLE (w sumie oba tomy, może kiedyś dostaniemy w wersji PL)
- BATMAN BY DOUG MOENCH & KELLEY JONES (oba tomy, jedna z najlepszych i najdziwniejszych wizualizacji Batmana)
- BATMAN: ROK PIERWSZY (kolejny klasyczek, który uwielbiam ze względu na rolę Jamesa Gordona)
- BATMAN: TRYBUNAŁ SÓW (dwa pierwsze tomy zbierające tę historię to obok ABSOLUTE BATMANA i SWAMP THINGA najlepsza rzecz, jaką dla DC stworzył Scott Snyder)
- ABSOLUTE BATMAN (jedna z najlepszych serii, jakie na bieżąco czytam i zbieram w zeszytach od DC)
- BATMAN R.I.P (cały batmanowy run Granta Morrisona zyskał po latach w moich oczach, az by się chciało mieć to na półce w trzech dużych tomach po polsku)
- AZYL ARKHAM (ponownie Morrison i jego szalone pomysły plus niesamowite prace Dave'a McKeana, od których nie można oderwać wzroku)
- BATMAN: BLACK MIRROR (Brutalna,
mroczna, będąca mieszanką dreszczowca i horroru, spójna, trzymająca od
początku do końca w napięciu histori. A wszystko okraszone rewelacyjnymi,
budującymi odpowiedni klimat ilustracjami dwóch wielkich artystów -
Jocka oraz Francesco Farncavilli)
- BATMAN: GARGOYLE OF GOTHAM (Rafael Grampa i jego niezwykle
oryginalna, zakrojona na większą skalę, dopracowana pod względem graficznym
wizja Gotham i jego zamaskowanego obrońcy. Wizualnie najwyższa półka)
-----------------------
Dawid Scheibe


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz