Kiedy usłyszałem,
że Joe Hill ma mieć swoją własną linię wydawniczą w DC Comics, to poczułem się
podekscytowany. Powieści i opowiadania syna Stephena Kinga są zwykle dość
solidne. Serią LOCKE & KEY udowodnił, że świetnie rozumie komiksowe medium.
HILL HOUSE COMICS brzmiało więc jak coś wartego uwagi. W końcu wcale nie tak łatwo
o kawałek dobrej komiksowej grozy. Ucieszyłem się naprawdę jednak
dopiero, gdy okazało się, że wszystkie 5 tytułów powstałych w ramach tego
imprintu otrzymam w Polsce bardzo niedługo po zakończeniu się ich ukazywania w
USA.
W styczniu 2021
roku dostaliśmy w kraju nad Wisłą dwa pierwsze tytułu spod kurateli Joe Hilla:
KOSZ PEŁEN GŁÓW (recenzowany u nas przez Krzyśka T.) oraz RODZINĘ Z DOMKU DLA
LALEK. Z wielką chęcią zgłosiłem się do recenzowania tego drugiego tytułu. W
końcu lalki, wiktoriańskie wierszyki dla dzieci oraz rodziny horror to
mieszkanka już z daleka przepysznie się zapowiadająca. Czy rzeczywiście
otrzymaliśmy jednak danie smakowite, a nie coś na szybko odgrzewanego z
mikrofali?
