Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leandro fernandez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leandro fernandez. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2019

LUDZIE PÓŁNOCY #3: SAGA EUROPEJSKA

Oryginalnie seria NORTHLANDERS, która na naszym rynku ukazał się jako LUDZIE PÓŁNOCY, doczekała się w Stanach łącznie 50 numerów i siedmiu wydań zbiorczych. Później także wydano trzy edycje deluxe, których przełożenie 1:1 to rzecz, którą możemy czytać w naszym rodzimym języku. Jednak w przeciwieństwie do wielu innych tego typu tomów nie mamy tu do czynienia ze zwyczajowym połączeniem dwóch tomów w jeden pogrubiony, ponieważ twórcy postanowili tu podzielić poszczególne historie względem tego, gdzie została umiejscowiona akcja. Dzięki temu przykładowo materiał pierwotnie zebrany w tomie BLOOD IN THE SNOW, w wersjach deluxe został już rozbity na każde z trzech opasłych wydań. Potraktujcie to jako ciekawostkę, ponieważ konstrukcja serii jako całości sprawia, że ta bądź inna forma wydania nie wpływa na odbiór samych historii. Te praktycznie bez wyjątków są względem siebie zupełnie niepowiązane i po SAGĘ EUROPEJSKĄ można sięgać nawet nie znając obu poprzednich odsłon. Ale czy warto?

wtorek, 6 października 2015

THE NAMES



Czym tak naprawdę jest organizacja The Names? Kto w rzeczywistości zarządza rynkami finansowymi na całym świecie? Jaką rolę odgrywają w tym wszystkim tajemnicze istoty znane jako Dark Loops? I wreszcie, kto oraz dlaczego zamordował Kevina Walkera? Czasami lepiej nie znać pewnych odpowiedzi...

W ofercie imprintu Vertigo w ostatnim czasie trudno było mi wyłapać jakieś nowe tytuły, które znacząco wybijały się poziomem ponad przeciętność, i które z miejsca sprawiałyby, że chciałoby się z danym komiksem obcować na dłużej, niż tylko premierowy numer. Zupełnie inaczej ma się sprawa z mini serią THE NAMES, do której scenariusz napisał znany szerszej rzeszy odbiorców Peter Milligan, a rysunki stworzył pochodzący z Argentyny Leandro Fernandez. Już po przeczytaniu zapowiedzi w internecie wiedziałem, iż jest to coś właśnie dla mnie, a po przeczytaniu kilku pierwszych stron komiksu utwierdziłem się tylko w tym przekonaniu. Innymi słowy, całkiem przypadkiem odkryłem niezwykle interesujący komiks, który trzyma w napięciu od początku, aż do samego końca.