Kiedy odkładasz komiks na półkę,
a potem, zamiast spać — w środku nocy — odpalasz laptopa i piszesz recenzję, to
znaczy, że przeczytałeś tytuł wybitny. Piąty tom serii SKALP udowadnia, że
wszystkie zachwyty moje, kolegów z redakcji DCManiaka oraz innych recenzentów
były w pełni uzasadnione. I nigdy nie sądziłem, że uronię łzę, gdy przeczytam,
jak imię nadano pewnemu bezpańskiemu psu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skalp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skalp. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 września 2017
sobota, 25 marca 2017
SKALP tom 4
Istnieje wiele wytworów kultury, których jedynym zadaniem
jest dostarczyć nam rozrywki. Jason Aaron już w poprzednich tomach swojej serii
SKALP udowodnił, że nie to jest jego ambicją. Opowieść o rezerwacie Prairie
Rose służy my do snucia rozważań o najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej
duszy, o dziedzictwie, jakie po sobie pozostawiamy oraz o tym, jak bardzo
przewrotny potrafi być los człowieczy. Połączenie tego z konwencją southern
noir oraz częściowo przerysowanymi, ale jednak istniejącymi problemami Indian
zamieszkujących rezerwaty wyszło naprawdę dobrze. To naprawdę jeden z
najciekawszych, a także najlepszych komiksów amerykańskich wydawanych obecnie w
Polsce.
wtorek, 8 listopada 2016
SKALP tom 3
Człowiek w życiu podejmuje różne dziwne decyzje. Ja na
przykład kilka lat temu, kierowany jakimś totalnym zaćmieniem umysłu,
sprzedałem komplet dziesięciu tomów SKALPU i naprawdę nie potrzebowałem wiele
czasu, by zacząć tej decyzji bardzo mocno żałować. Potem przychodzi rok 2015 i
pojawia się zapowiedź publikacji tego tytułu przez wydawnictwo Egmont i to od
razu w wersji odpowiadającej amerykańskiemu wydaniu deluxe. Ucieszyło mnie to
niezmiernie, zaś gdy to właśnie mnie przypadła recenzja trzeciego tomu, radość
jest jeszcze większa. Dlaczego?
czwartek, 7 kwietnia 2016
SKALP tom 1
Subskrybuj:
Posty (Atom)



