Wydawanie egmontowskiej edycji GOTHAM
CENTRAL dobiegło właśnie końca. Czwarty tom jest bowiem jednocześnie tomem
wieńczącym całą serię. Polscy czytelnicy żegnają się zatem z jednym z najlepszych
komiksowych tytułów, jakie ukazywały się ostatnimi czasy na rodzimym rynku.
Ostrzegam jednak przed tym, że dla niektórych może to być trudne pożegnanie. GOTHAM
CENTRAL dalej utrzymuje równy poziom i pozostawia w odbiorcy to znajome
uczucie, które dopada zawsze wtedy, gdy jakiś tekst kultury za szybko się
kończy, a ciągle chce się go więcej i więcej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotham central. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotham central. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 grudnia 2017
niedziela, 12 marca 2017
GOTHAM CENTRAL TOM 3: W OBŁĄKANYM RYTMIE
Już po raz trzeci dane mi było odwiedzić policjantów z Gotham City i wspólnie z nimi rozwiązać kilka spraw. A sytuacja w mieście bynajmniej nie jest ciekawa. Szaleje brutalna wojna gangów. W dodatku po pewnym tragicznym błędzie policjanci uznają Batmana za swojego wroga. Słynny batsygnał zostaje zdemontowany z dachu centrali. Niesamowicie sugestywna jest scena, w której ekipa demontująca przez przypadek go upuszcza, a wtedy symbol legendy rozbija się na tysiące małych kawałków. Symbol nietoperza ma już się nie pojawić nigdy na niebie. Policja jasno daje do zrozumienia, że zrywa raz na zawsze swoje kontakty z Mrocznym Rycerzem. Ostatnia nadzieja Gotham zostaje uznana za jego przeciwnika. Komisarz Akins przyrzeka Batmanowi, że jeśli wejdzie w jego drogę zniszczy go. I jedynie Stacy, która była upoważniona do obsługi batsygnału płacze nad jego szczątkami. Parafrazując słowa Norwida, chciałoby się rzec: „Coś ty Gotham zrobił Batmanie”
sobota, 15 października 2016
GOTHAM CENTRAL TOM 2: KLAUNI I SZALEŃCY
Na GOTHAM CENTRAL niemal zewsząd
spadają pochwały. Serię doceniano już tak często, że coraz trudniej recenzować
ją bez wpadania w banał i powielania czyichś opinii. Aż chciałoby się wyjść na
przekór i napisać coś negatywnego. Niestety, o komiksie Brubakera i Rucki po
prostu tak się nie da.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

