Nim przejdę do spoilerów, chciałbym bezspoilerowo, w kilku zdaniach podzielić się moimi wrażeniami z lektury one-shota.
DC UNIVERSE: REBIRTH #1 to wspaniały komiks dla wieloletnich fanów DC. Geoff Johns stanął na wysokości zadania i odkupił największe winy New 52. Tylu uśmiechniętych postaci dawno nie widzieliśmy, a to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jest przecież kwestia tajemniczego narratora. Jego ujawnienie to nie jedyny moment, gdy krzyknąłem "TAK!". REBIRTH #1 sprawił, że patrzę przychylnym okiem na to, co czeka postacie z mojego ulubionego wydawnictwa w przyszłości. Jeśli Johnsowi uda się w roli koordynatora przyszłości DCU zachować magię z tego one-shotu, to zgodnie z odezwą Blue Lantern Corps, "wszystko będzie dobrze".
DC UNIVERSE: REBIRTH #1 to wspaniały komiks dla wieloletnich fanów DC. Geoff Johns stanął na wysokości zadania i odkupił największe winy New 52. Tylu uśmiechniętych postaci dawno nie widzieliśmy, a to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jest przecież kwestia tajemniczego narratora. Jego ujawnienie to nie jedyny moment, gdy krzyknąłem "TAK!". REBIRTH #1 sprawił, że patrzę przychylnym okiem na to, co czeka postacie z mojego ulubionego wydawnictwa w przyszłości. Jeśli Johnsowi uda się w roli koordynatora przyszłości DCU zachować magię z tego one-shotu, to zgodnie z odezwą Blue Lantern Corps, "wszystko będzie dobrze".
SPOILERY!!!
Była już jedna porcja spoilerów (klik), czas na kolejną.








