Od wczoraj w wybranych województwach dostępny jest pierwszy z czterech tomów testowego rzutu kolekcji BATMAN: KRONIKI MROCZNEGO RYCERZA od Hachette. W odstępie tygodniowym pojawiać się będą kolejne tomy (łącznie 4), a następnie - jak dobrze pójdzie - to może jeszcze w tym roku Hachette oficjalnie wystartuje z zaplanowaną na 100 tomów nową, właściwą już kolekcją poświęconą Człowiekowi Nietoperzowi.
Akurat w moim województwie pomorskim można było nabyć pierwszy tom zatytułowany BATMAN: POWRÓT MROCZNEGO RYCERZA, a zatem skusiłem się i za jedyne 14,90 zł postanowiłem sprawdzić, jak album ten prezentuje się jakościowo. Poniżej kilka zrobionych przeze mnie fotek.
Oprócz samego komiksu liczącego 215 stron w twardej oprawie, dostajemy tradycyjnie garść ulotek i informacji odnośnie kolekcji, zaproszenie do zamówienia prenumeraty oraz plakat przedstawiający różne wersje Batmanów, którą to grafikę kilka lat temu wykonał Joe Quesada.
Na początku otrzymujemy słowo wstępu od konsultanta kolekcji, którym jest znany dobrze z DC BOHATEROWIE I ZŁOCZYŃCY Nick Jones, a także całostronicową notkę biograficzną Franka Millera. Warto te zaznaczyć, że dyżurnym tłumaczem kolekcji znów jest Robert lipski.
Pod koniec komiksu czeka na
nas sekcja z materiałami bonusowymi, których jest aż 20 stron. Znajdziemy tam
ogólny zarys fabuły, szkice, kwestię startu publikacji wydań zbiorczych, kultowych
ilustracji, czy też sporo innych ciekawych informacji przygotowanych przez
Nicka Jonesa, gdzie omawia on sytuacje w komiksowym świecie DC w połowie lat
80-tych, przyjście nowej wydawcy w osobie Jenette Kahn oraz rewolucji, jaką w
świecie komiksowym wywołała historia stworzona przez Franka Millera,
rozpoczynając zupełnie nową erę. Jest na bogato dla wszystkich, którzy lubią
tego typu smaczki uzupełniające/dopełniające lekturę. W takim wydaniu ten liczący sobie równo 40 lat klasyk smakuje jeszcze lepiej :)
Na ostatniej planszy mamy oczywiście zapowiedź dwóch kolejnych tomów, które dla polskiego fana powinny stanowić gratkę, gdyż jest to zbiór historii od Neala Adamsa (na razie nie wiadomo których) oraz wyczekiwaną w naszym kraju od dłuższego czasu maksiserię BATMAN: THE KNIGHT/BATMAN: RYCERZ.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz