środa, 29 kwietnia 2026

BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST TOM 5: TAJNE POCZĄTKI

W zeszłym tygodniu premierę nakładem Egmontu zaliczyło już piąte wydanie zbiorcze w ramach serii BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST. Co prawda śledzę ten tytuł na bieżąco w oryginale, ale mimo tego chętnie sięgam po kolejne wydane w naszym kraju odsłony, gdyż do tak udanych serii zawsze chętnie i przyjemnie się wraca, zwłaszcza kiedy ma się ochotę na coś lekkiego, przyjemnego, z mieszanką akcji, humoru, świetnych dialogów i dobrze rozpisanych postaci. Czy taki jest też najnowszy, piąty tom?

Piąty tom wzorem swoich poprzedników nie powala swoją objętością, ale wiadomo - nie zawsze ilość oznacza wysoką jakość. Tym razem zamiast jednego, rozpisanego na kilka rozdziałów/zeszytów wątku, dostajemy zlepek różnej długości, niezależnych od siebie historii. Jeden z plusów tego komiksu jest taki, że można "wejść" w niego z marszu, bez znajomości wcześniejszych wydarzeń.

Pierwsza opowieść to reklamowana na okładce "Widmowe Zagadki", która składa się z dwóch numerów. Waid wysyła w niej Supermana do Gotham i proponuje własną wersję pierwszego spotkania pomiędzy Mrocznym Rycerzem oraz Człowiekiem ze Stali. Pojawia się tutaj Riddler, kwestia znikających w tajemniczych okolicznościach mieszkańców, a także trudny do pokonania złoczyńca, którego moce dorównują tym posiadanym przez Kal-Ela. Scenarzysta świetnie (co nie jest chyba dla nikogo żadnym zaskoczeniem) nakreśla relacje na linii Bruce-Clark, którzy szybko przechodzą do konkretów i nie bawią się w udawanie, że nie wiedzą, kto tak naprawdę skrywa się pod pseudonimami Batman i Superman. Zamiast bezmyślnej wymiany ciosów szybko łapią wspólny język, przechodzą do konkretów i dzięki udanej współpracy rozwiązują problem. Ta prosta i krótka historia jest ze wszech miar satysfakcjonująca, wpisując się idealnie w schemat, jaki do tej pory widziałem/oglądałem na łamach serii BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST i spełniając pokładane w niej oczekiwania. Ostatnia strona to zapowiedź wydarzeń, jakie jeszcze w tym roku rozegrają się w tomie ACTION COMICS: WIDMA, czyli składającym się z 12 numerów story arcu napisanym przez Marka Waida.

Za ilustracje tej sekcji odpowiada Travis Moore, którego prace mogliśmy wcześniej podziwiać w zeszycie szóstym. Jest to typowa superbohaterska kreska, która co prawda nie powala jakoś na kolana, ale też nie ma się tutaj do czego przyczepić. Plansze są wystarczająco dopracowane, na równym poziomie.

Po tym interesującym wstępie przechodzimy do annuala z roku 2024, gdzie pojawiło się kilka krótszych historii. Każda z nich liczy po 10 stron, stworzyli ją różni autorzy i skupia się na innej postaci. Pierwsza z nich dotyczy Metamorpho (scen. Dennis Culver, rys. Travis Mercer), druga Bumblebee (scen. Stephanie Williams, rys. Rosi Kampe), zaś trzecia Pogromców Nieznanego (scen. Christopher Cantwell, rys. Jorge Fornes). Z tym annualem mam dwa problemy. Po pierwsze nie pojawiają się tutaj nawet przez moment ani Superman, ani Batman, tylko randomowi bohaterzy, którzy nie pasują zbytnio do klimatu, jaki do tej pory kreślony był w ramach ongoingu pisanego przez Marka Waida. Po drugie historyjki te niczym się nie wyróżniają i szczerze - wylatują z głowy zaraz po ich przeczytaniu/obejrzeniu. Takie trochę proponowanie na siłę czytelnikowi czegoś, o co nie prosił i czego (przynajmniej ja) nie potrzebowałem. Te trzy opowiastki łącznie stanowią najsłabszą część całego albumu.

Następnie przenosimy się do jubileuszowego, 25 numeru, gdzie Mark Waid (scenariusz) i Steve Pugh (rysunki) pokazują na 22 stronach inne tajne początki, tym razem z udziałem Lexa Luthora i Jokera. Dwaj wielcy złoczyńcy po raz pierwszy mają okazję ze sobą współpracować, wyruszając razem na poszukiwania Serca Eternium - artefaktu mogącego obdarzyć znalazcę potężną mocą i spełnić wszelkie pragnienia. Oczywiście nie brakuje tutaj twistów i klasycznej zdrady, a finał, chociaż przewidywalny, jest mimo wszystko całkiem zadowalający. Warstwa wizualna bardzo dobra, ale niczego innego nie oczekiwałem, kiedy odpowiada za nią taki sprawdzony w wielu bojach artysta, jak Pugh.

Po tej przygodzie wracamy do wspomnianego wcześniej annuala i zaglądamy do zamieszkiwanego przez karły piątego wymiaru. Wymiaru, który zostaje zaatakowany przez tajemnicza istotę i jedynie dwóm postaciom udaje się w porę zbiec w poszukiwaniu ratunku. Ich wątek zostaje kontynuowany w umieszczonej na samym końcu, drugiej historii pochodzącej oryginalnie z BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST #25. Bat-Mite oraz Mr. Mxyzptlk pojawiają się w jaskini nietoperza, powodując swoją obecnością niemałe zamieszanie. Dziesięć stron świetnie narysowanych przez powracającego Dana Morę szalonych scen, w tym starcie Abrahama Lincolna z T-Rexem! To oczywiście prolog i przedsmak niezwykle interesujących i pokręconych wydarzeń, jakie czekają nas w kolejnym kilkuczęściowym story-arcu zatytułowanym "Niemożliwe". Nawet, jeśli nie przepadacie za tego typu klimatami i macie uczulenie na miniaturowe wersje bohaterów z piątego wymiaru, których przygody okraszone są licznymi absurdami i humorem, to dajcie sobie szansę i sięgnijcie po tom szósty, gdyż to jeden z najlepszych story-arców całej serii, gdzie prawdziwy popis umiejętności daje Dan Mora.

Nie ma co się oszukiwać - to jak do tej pory najsłabszy tom w ramach tej serii, który bardziej pełni rolę zapychacza przed czymś ciekawszym i bardziej konkretnym, co wydarzy się już za chwilę. Dalej w dużej mierze bawi i cieszy oczy, ale już nie tak, jak do tej pory. Stosunkowo mało jest też tutaj Batmana i Supermana, jak na komiks z tymi bohaterami w tytule. Najlepszy jest początek oraz koniec, a to co w środku w dużej mierze okazuje się przeciętne i szybko ulatuje z pamięci. TAJNE POCZĄTKI to taka mieszanka wedlowska (wspominałem już, że ta recenzja zawiera lokowanie produktu?), gdzie zajdziemy różne cukierku i nie każdy musi nam smakować. Warto sięgną i zakupić dla samych zeszytów 18-19 oraz prologu z zeszytu 25.

------------------------------------------------

Komiks otrzymany do recenzji od Egmontu. Wydawca nie ingerował w żaden sposób w treść powyższej opinii.

Album zawiera materiał z oryginalnych komiksów BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST #18 - 19, #25 oraz BATMAN/SUPERMAN: WORLD'S FINEST ANNUAL 2024 #1.

Omawiane wydanie zbiorcze znajdziecie m.in. w sklepie Egmontu oraz w bogatej ofercie ATOM Comics.

Autor recenzji: Dawid Scheibe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz