Jak już wspominałem w recenzji albumu BATMAN: WYJĄTKOWO MROCZNA NOC imprint Black Label został zdominowany przez Mrocznego Rycerza. Czy to dziwi? Biorąc pod uwagę popularność postaci i wolną rękę jaką dostają twórcy nie. Czy to smuci? A i owszem. Mając tak bogatą galerię postaci ograniczanie się do Gacka nie wprost, ale nadal pokazuje, że inne nie są warte posiadania swojego komiksu. Żeby jeszcze te bat-komiksy były wybitne, a wcale takie nie są. Najlepszymi pozycjami z logo Black Label na okładce są imprinty komiksów z dawnego Vertigo. A może raczej były, bo CATWOMAN: SAMOTNE MIASTO udało się przełamać tę tendencję. Nie powiem, ale miałem obawy wobec tego tytułu. Bardzo lubię romansujący z cartoonową kreską styl Cliffa Chianga. W ostatniej dekadzie miał okazję ilustrować WONDER WOMAN do scenariusza Briana Azzarello (mój ulubiony run z WW i jeden z najlepszych tytułów New 52/Nowego DC Comics), czy PAPER GIRLS Briana K. Vaughana. Jednak, gdy twórca dotychczas mający doświadczenie jedynie w posługiwaniu się ołówkiem bierze się za pisanie to efekty rzadko są powalające. Pierwsi z brzegu Jock w wymienionym w pierwszym zdaniu komiksie dał się poznać jako przeciętny scenarzysta. Zaś Sean Gordon Murphy może i ma dobre pomysły, ale brak warsztatu pisarskiego sprawia, że aż mnie zęby bolą w trakcie lektury. Chiang okazał się chlubnym wyjątkiem.
niedziela, 17 września 2023
wtorek, 27 grudnia 2022
CATWOMAN: LONELY CITY
W grudniu pod szyldem Black Label ukazały się w formie zbiorczej, i do tego w twardej oprawie, dwie historie, gdzie główną rolę odgrywa Catwoman. O ile maksi serię BATMAN/CATWOMAN Toma Kinga pozwolę sobie przemilczeć, bo o takich komiksach lepiej szybko zapomnieć i najzwyczajniej szkoda wydawać na nie pieniędzy, o tyle druga historia zdecydowanie zasługuje już na to, aby napisać o niej coś więcej. Cliff Chiang znany jest przede wszystkim z niezapomnianego runu wspólnie z Azzarello w ramach WONDER WOMAN z New 52, czy też samodzielnie narysowanej i napisanej świetnej serii PAPER GIRLS dla Image. Teraz twórca ten wykorzystał powiększony format i większą swobodę, jaką daje linia Black Label, aby zaprezentować autorską wizję Gotham w niedalekiej przyszłości oraz ukazać tą ostatnią, najważniejszą i bardzo osobistą misję w wykonaniu Seliny Kyle.



