Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cliff chiang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cliff chiang. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 września 2023

CATWOMAN: SAMOTNE MIASTO

Jak już wspominałem w recenzji albumu BATMAN: WYJĄTKOWO MROCZNA NOC imprint Black Label został zdominowany przez Mrocznego Rycerza. Czy to dziwi? Biorąc pod uwagę popularność postaci i wolną rękę jaką dostają twórcy nie. Czy to smuci? A i owszem. Mając tak bogatą galerię postaci ograniczanie się do Gacka nie wprost, ale nadal pokazuje, że inne nie są warte posiadania swojego komiksu. Żeby jeszcze te bat-komiksy były wybitne, a wcale takie nie są. Najlepszymi pozycjami z logo Black Label na okładce są imprinty komiksów z dawnego Vertigo. A może raczej były, bo CATWOMAN: SAMOTNE MIASTO udało się przełamać tę tendencję. Nie powiem, ale miałem obawy wobec tego tytułu. Bardzo lubię romansujący z cartoonową kreską styl Cliffa Chianga. W ostatniej dekadzie miał okazję ilustrować WONDER WOMAN do scenariusza Briana Azzarello (mój ulubiony run z WW i jeden z najlepszych tytułów New 52/Nowego DC Comics), czy PAPER GIRLS Briana K. Vaughana. Jednak, gdy twórca dotychczas mający doświadczenie jedynie w posługiwaniu się ołówkiem bierze się za pisanie to efekty rzadko są powalające. Pierwsi z brzegu Jock w wymienionym w pierwszym zdaniu komiksie dał się poznać jako przeciętny scenarzysta. Zaś Sean Gordon Murphy może i ma dobre pomysły, ale brak warsztatu pisarskiego sprawia, że aż mnie zęby bolą w trakcie lektury. Chiang okazał się chlubnym wyjątkiem.

wtorek, 27 grudnia 2022

CATWOMAN: LONELY CITY

W grudniu pod szyldem Black Label ukazały się w formie zbiorczej, i do tego w twardej oprawie, dwie historie, gdzie główną rolę odgrywa Catwoman. O ile maksi serię BATMAN/CATWOMAN Toma Kinga pozwolę sobie przemilczeć, bo o takich komiksach lepiej szybko zapomnieć i najzwyczajniej szkoda wydawać na nie pieniędzy, o tyle druga historia zdecydowanie zasługuje już na to, aby napisać o niej coś więcej. Cliff Chiang znany jest przede wszystkim z niezapomnianego runu wspólnie z Azzarello w ramach WONDER WOMAN z New 52, czy też samodzielnie narysowanej i napisanej świetnej serii PAPER GIRLS dla Image. Teraz twórca ten wykorzystał powiększony format i większą swobodę, jaką daje linia Black Label, aby zaprezentować autorską wizję Gotham w niedalekiej przyszłości oraz ukazać tą ostatnią, najważniejszą i bardzo osobistą misję w wykonaniu Seliny Kyle.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

WONDER WOMAN TOM 6: KOŚCI

Dla polskich fanów Wonder Woman, listopad był, jakby nie patrzeć, najlepszym miesiącem w historii. Nad Wisłą ukazały się wtedy aż dwa komiksy, w których tytułową bohaterką była właśnie wojownicza Amazonka. Niby drobiazg, ale przy tym kolejny krok do popularyzacji tejże postaci w naszym kraju.

poniedziałek, 30 maja 2016

WONDER WOMAN TOM 5: CIAŁO

Powoli zbliżamy się do końca runu Briana Azzarello i Cliffa Chianga w WONDER WOMAN. Tom piąty zatytułowany Ciało to już ostatni przystanek przed wielkim finałem.

wtorek, 29 grudnia 2015

WONDER WOMAN TOM 4: WOJNA

DCManiak istnieje już ponad rok, a na jego łamach nie pojawiła się jak dotąd ani jedna recenzja runu Briana Azzarello w WONDER WOMAN z New52. To niestety błąd i niedopatrzenie z mojej strony, ponieważ oceniałem pierwsze trzy tomy (w wersji anglojęzycznej) jeszcze za czasów DCMultiverse, lecz teksty te nie zostały przeniesione na bloga. Dlatego też podaje Wam telegraficzny skrót: zachwyty, zachwyty, zachwyty. Dziś, wskutek dość nieoczekiwanego ciągu wydarzeń, przyszło mi podzielić się z Wami opinią na temat najnowszego, czwartego już tomu cyklu, który kilkanaście dni temu pojawił się na sklepowych półkach dzięki wydawnictwu Egmont.

środa, 26 listopada 2014

WONDER WOMAN - magia runu Briana Azzarello i Cliffa Chianga

Łukasz Kolasa przedstawia:
Kiedy kilka lat temu DC Comics postanowiło zrestartować swoje uniwersum, usłyszeliśmy, że jednym z celów przyświecających tej inicjatywie, jest możliwość ukazania starych, dobrze znanych bohaterów w nowym świetle. Miał to być swoisty powiew świeżości i dobry moment dla nowych czytelników żeby wskoczyć na pokład pełen super-bohaterów. Ocenę ostatecznego efektu i tego na ile obietnice zostały zrealizowane w skali globalnej zostawiam Wam. Jednak WONDER WOMAN od Azzarello mogłaby spokojnie zostać umieszczona w Sevres, jako wzór świetnego komiksu i tego jak powinno zabierać się za kreowanie znanej już postaci od nowa.