Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalo hopkinson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalo hopkinson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2023

DOM SZEPTÓW TOM 3: OBSERWATORZY

"Tobie Nieskończeni dali Twój własny dom. Chciałem tylko im pokazać... pokazać Danielowi (...) że mogę być dość dobrym koszmarem, by rządzić własnym domem".

Kolejna z serii ukazujących się pod szyldem Sandman Uniwersum doczekała się w Polsce finalizacji. DOM SZEPTÓW zamknął się w trzech wydaniach zbiorczych, z czego ten ostatni album jest najgrubszy z dotychczasowych, gdyż zawiera aż 10 zeszytów i trzeba było na niego czekać tylko 8 miesięcy, a nie 14, jak na tom 2. Ongoing tym samym doczekał się 22 numerów, co można uznać według mnie za spore osiągnięcie patrząc na to, jaki poziom prezentowały od początku historie nakreślone przez Nalo Hopkins, wspieranej od pewnego momentu przez Dana Wattersa. Nie wiązałem jakichś większych nadziei na poprawę tego stanu rzeczy w OBSERWATORACH, ale skoro powiedziało się A, a potem B, to trzeba powiedzieć jeszcze C i doczytać całość do końca.

niedziela, 10 kwietnia 2022

DOM SZEPTÓW TOM 2: ANANSE

Zarzekałem się wcześniej, że po przeczytaniu MOCY PODZIELONEJ nie sięgnę już po dalsze tomy serii DOM SZEPTÓW, ale tak się złożyło, iż to mnie przyszło zrecenzować najnowszy tom. Minęło aż czternaście miesięcy od publikacji inauguracyjnej odsłony i część rzeczy odnośnie wcześniejszych wydarzeń siłą rzeczy wyleciała mi z głowy. Przeglądając w ramach odświeżenia pamięci tom pierwszy jeszcze raz uświadomiłem sobie, że ciężko było go doczytać do końca, na co duży wpływ miała dłużąca się, zbyt chaotyczna i mało wciągająca fabuła, a także jedynie poprawne rysunki. Przymierzając się zatem do czytania ANANSE miałem spore obawy, że będzie to dla mnie czas raczej zmarnowany, niż dobrze spożytkowany. A jak wyszło w praktyce?

czwartek, 5 grudnia 2019

DOM SZEPTÓW tom 1: MOC PODZIELONA


W Śnieniu znalazło się miejsce na jeszcze jeden dom, który znacznie różni się od tych, nad jakimi pieczę sprawują Kain oraz Abel.

Spośród czterech nowych serii ze świata Sandmana, do których wstępy mogliśmy przeczytać na łamach SANDMAN UNIWERSUM, najmniej emocji i zaciekawienia wzbudziła we mnie ta zatytułowana DOM SZEPTÓW. Niczego szczególnego sobie po tym tytule nie obiecywałem, na co z pewnością duży wpływ ma fakt, iż wszelkie klimaty związane z wudu najzwyczajniej nie należą do moich ulubionych. Po komiksy oparte na tej tematyce sięgam zatem rzadko. Kilka stron prologu autorstwa Nalo Hopkinson i Dominike Stanton to jednak za mało, aby od razu wyrobić sobie jakąś opinię i przewidzieć kierunek, w jakim podąży DOM SZEPTÓW, stąd oczywiście dałem szansę twórcom, aby na łamach pierwszych sześciu zeszytów przekonali mnie do swojej wizji. Czy wymieszanie elementów wudu ze światem snów to dobry pomysł, który przypadnie mi do gustu?