"There once was a sweet circus boy..."
Nic nie może wiecznie trwać, a
zatem ceniony run Toma Taylora oraz Bruno Redondo w NIGHTWINGU dobiegł w
październiku ubiegłego roku końca. I chyba dobrze, bo format zaczynał się już
wyczerpywać, twórcy opowiedzieli i pokazali dokładnie to, co chcieli od początku
opowiedzieć i pokazać, nie było sensu ciągnąć tego na siłę dalej. Coś się
kończy, coś się zaczyna. Zaledwie tydzień po finałowym zeszycie wspomnianych
panów (była miesięczna obsuwa) wystartował w ramach DC All In zupełnie nowy
run, gdzie stery w swoje ręce przejęli scenarzysta Dan Watters oraz rysownik
Dexter Soy. Oba nazwiska dobrze mi znane, a do tego mając w pamięci to, co
Watters zaproponował (albo nadal proponuje) w takich seriach, jak LUCYFER,
BATMAN: DARK PATTERNS, czy SWORD OF AZRAEL, nie trzeba mnie było ani przez
moment przekonywać, żeby dalej śledzić perypetie Dicka Graysona w ramach jego
solowego tytułu. Poniżej znajdziecie moje wrażenia po przeczytaniu pierwszego wydania
zbiorczego, które miało premierę w lipcu.