Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francesco francavilla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francesco francavilla. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2025

DETECTIVE COMICS TOM 3: GOTHAMSKI NOKTURN AKT II

Batman: Detective Comics – Gothamski Nokturn część II, czyli parę słów o najdziwniejszym katharsis, jakie przeżyłem oraz komiksie, po którym została mi tylko pustka w głowie (i najdłuższy tytuł recenzji w mojej redakcyjnej karierze).

Dawno nie miałem  uczucia, kiedy zabieram się  do pisania recenzji i właściwie nie wiem, co tak naprawdę chciałbym Wam przekazać. Dlatego tym razem będzie nieco krócej niż zazwyczaj (ale tylko trochę).

czwartek, 22 czerwca 2023

AMERYKAŃSKI WAMPIR TOM 9: 1976

Od czasu mojej recenzji ósmego tomu AMERYKAŃSKIEGO WAMPIRA minęło ponad 6 lat. Od tamtego czasu wiele się zmieniło na polskim i amerykańskim rynku komiksowym. Czy finał pierwszej autorskiej serii komiksowej scenarzysty Scotta Snydera (oryginalnie wydany w 2021 roku) wart był takiego czasu oczekiwania? Czy seria, która przyniosła mu pierwszego Eisnera zakończyła się z przytupem? No… raczej nie.

poniedziałek, 15 maja 2023

JOKER: POLOWANIE NA KLAUNA

Czterdzieści pięć. Tyle lat minęło od poprzedniej solowej serii Błazeńskiego Księcia Zbrodni. Choć de facto kilkunasto zeszytowa seria, którą Egmont wydał w jednym grubaśnym trejdzie nie jest historią o Jokerze, ale o tym za chwilę. Za scenariusz serii odpowiada James Tynion IV, który w ostatnich latach narobił sporego szumu w środowisku komiksiarzy. Dawny protegowany Scotta Snydera do mainstreamu wdarł się właśnie za jego sprawą. Tynion pomagał swemu mentorowi przy bat-komiksach, dostał własny tytuł „Szpon”, a szerzej dał o sobie znać dopiero na początku inicjatywy DC Odrodzenie. Wtedy to przejął stery „Detective Comics”, czyniąc z niego komiks drużynowy, gdzie każdy członek grupy dostał swoje pięć minut. Przeciwnicy byli tacy sobie, ale było widać, że autor ma potencjał. W tym samym roku (2016) doprowadził do pierwszego (i jedynego wartego uwagi) spotkania Batmana z Wojowniczymi Żółwiami Ninja. Jednak prawdziwy bum nastąpił pod koniec drugiej dekady bieżącego wieku, gdy poszedł w autorskie projekty horrorowe. Sukces „Coś zabija dzieciaki” (z Boom Studios) przerósł wszelkie oczekiwania, a zaraz po nim wystartował „Departament prawdy” (Image Comics). W 2021 roku zgarnął dwie branżowe statuetki, odpowiednio Eisnera i Ringo, a w roku ubiegłym rozbił bank zdobywając po trzy każdej z nich. Uczeń przerósł mistrza. Jednocześnie nadal udzielał się w DC, gdzie dostał do pisania „Batmana”, a run ten był w moim odczuciu tak słaby, że ostatecznie zniechęcił mnie do regularnego czytania tej serii (a wytrzymałem cały run Toma Kinga!). Same pomysły na fabułę wyglądały ok, ale ich realizacja rozminęła się z moimi oczekiwaniami. Tynion wpadł wtedy w jakiś dziki szał wypluwania z siebie - z prędkością karabinu maszynowego  - nowych postaci. Przestałem czytać jego „Batmana” wraz z „Wojną Jokera”, której jedną z późniejszych reperkusji był tzw. „Dzień A”, podczas którego zginęła większość pacjentów i personelu Azylu Arkham zagazowani toksyną Jokera. Sam Joker, pozbawiony oka uciekł z Gotham City, co robił dalej dowiadujemy się na początku zbioru „Polowanie na klauna”.

piątek, 4 marca 2022

BATMAN: BLACK MIRROR

W dzień premiery filmu THE BATMAN, Michał cofa się o ponad dekadę i w ramach przypomnienia przygląda się jednemu z najlepszych wydanych komiksów z tym bohaterem.

W ostatnich latach niestety ze świecą możemy szukać opowieści detektywistycznej w historiach z Batmanem z głównego kontinuum. Oczywiście jest Black Label, są jakieś pojedyncze przypadki pobocznych mini serii, ale zarówno BATMAN, jak i DETECTIVE COMICS od kilku lat skupia się bardziej na akcji, niż tajemnicach. Nie żeby było w tym coś złego, w końcu ta typowa superbohaterska naparzanka, czy nawet eventowość, są w pewien sposób wpisane w mitologię Mrocznego Rycerza, ale nie zmienia to faktu, że brakuje trochę naprawdę dobrego kryminału z tą postacią. Dlatego też postanowiłem cofnąć się kilka lat wstecz i po raz kolejny przeczytać pierwszą pracę przy tej postaci uznanego w światku Batmana scenarzysty, Scotta Snydera. Mowa oczywiście o story-linie BLACK MIRROR, który ukazał się na łamach DETECTIVE COMICS tuż przed rebootem z 2011 roku.

sobota, 4 kwietnia 2015

BATMAN: MROCZNE ODBICIE

Recenzja pierwszego runu Scotta Snydera związanego z Mrocznym Rycerzem i Gotham City, który to run zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach komiksów DC.



Scott Snyder swoją przygodę z Człowiekiem-Nietoperzem zaczął na łamach serii DETECTIVE COMICS, która dobiegła końca tuż przed wydarzeniem znanym jako Flashpoint. DC pozwoliło scenarzyście na przejęcie jednej z najpopularniejszych regularnych serii m.in. w ramach zasług za to, co Scott uczynił z komiksem AMERYKAŃSKI WAMPIR. Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę i przynajmniej w moim odczuciu otrzymaliśmy dzieło dorównujące takim klasykom, jak ROK PIERWSZY czy DŁUGIE HALLOWEEN.