Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giuseppe camuncoli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giuseppe camuncoli. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2025

BATMAN TOM 4: JOKER - ROK PIERWSZY

Chip Zdarsky to jeden z tych autorów, którzy mają niewątpliwie bujną wyobraźnię i nie jest to wcale aż tak często spotykana wśród scenarzystów komiksowych cecha, jakby na pozór się to nam mogło wydawać. Branża cierpi na chroniczny przesyt historiami, które są nijakie, pozbawione kolorytu, czy chociaż elementarnej świeżości, a fabuły skrobane są na przysłowiowym kolanie. Tworzone na modłę powielanych po wielokroć schematów zaczerpniętych z wcześniejszych dzieł kultury. Myślę, że Zdarsky tak naprawdę gdzieś w głębi serca jest zamkniętym w ciele dojrzałego mężczyzny wesołym chłopcem w krótkich spodenkach i czapeczce okraszonej wiatraczkiem oraz dzierżącym w dłoni lizak. Chłopcem, który w odróżnieniu od korporacyjnych NPC najprawdopodobniej jara się wszystkim, co przed momentem naskrobał. Sposób w jaki kreuje fabuły jest bardzo kreatywny i bezpardonowy, a jego wyobraźnia nieszablonowa, plastyczna i bogata, dokładnie tak jak umysł dziecka. Nie jest to warsztat pozbawiony mankamentów i często słynie z pewnego przestylizowania, natomiast jego twórczość pod kątem holistycznym w odróżnieniu od produktów serwowanych przez wielu  innych autorów  jest po prostu  „jakaś”.  Z każdego kadru nie tylko czuć zapach świeżej farby drukarskiej, ale i ogrom pasji. Czuć rękę tego metaforycznego dzieciaka, który nerwowo zaciska ołówek sporządzając notatki z myślą: „O matko, dali mi pisać Batmana, muszę wymyślić coś ekstra! Ha! Teraz wam dam popalić!” Mogliśmy się przekonać o tym już w poprzednich komiksach Egmontu spod szyldu gacka, a czwarty tom tylko i wyłącznie moim zdaniem tą tezę potwierdza.

środa, 26 marca 2025

BATMAN: NOCNE KOSZMARY

Batman: Nocne Koszmary, czyli nolanowska Incepcja w świecie DC Comics 

Zabierając się za lekturę tomiku, który dosłownie przed momentem zasilił szeregi marcowych nowości wydawnictwa Egmont, muszę przyznać, że byłem naprawdę zaintrygowany. Samego eventu Knight Terrors nie miałem na oku, kiedy wychodził on w USA, dlatego chciałem podejść do niego z perspektywy czytelnika, który nie śledzi na bieżąco dosłownie wszystkiego spod szyldu DC. Jeśli chodzi o te najnowsze komiksowe pozycje, ze wstydem muszę się przyznać, że mam ostatnio trochę zaległości. W związku z oczekiwaniami co do Nocnych Koszmarów z tyłu głowy pojawiały mi się myśli, że jest to event, a więc – przynajmniej w teorii – wydarzenie z dużą pompą, które powinno być znaczące i zmieniać w jakiś sposób status quo uniwersum. Miałem więc całkiem spore oczekiwania i wilczy apetyt na bezpardonową rozrywkę. Po przeczytaniu tego komiksu uznaję tę pozycję za naprawdę udaną, aczkolwiek po drodze pojawiły się mimo wszystko pewne drobne potknięcia.

czwartek, 25 kwietnia 2024

KNIGHT TERRORS

Wielu fanów DC czeka już z niecierpliwością na start tegorocznego letniego eventu - ABSOLUTE POWER, natomiast ja cofnę się tym razem do wydarzenia, jakie rozegrało się w ubiegłoroczne wakacje. W lipcu oraz sierpniu 2023 roku, za sprawą popularnego scenarzysty Joshuy Williamsona, bohaterowie świata DC musieli zmagać się z własnymi, największymi  koszmarami, a wszystko w ramach trzymającej w napięciu historii z gatunku horroru. Brzmiało nawet ciekawe, ale z Williamsonem jest jak z (uwaga - lokowanie produktu) kinder niespodzianką, czyli nigdy nie wiadomo, na która wersję tego scenarzysty się trafi. Czy zmajstruje hit, czy też może kit?

poniedziałek, 18 grudnia 2023

INNA HISTORIA UNIWERSUM DC

Pod koniec roku Egmont zaproponował swoim czytelnikom pozycję odbiegającą mocno od standardowych komiksów superbohaterskich, której szczerze mówiąc na naszym rynku nie spodziewałem się zobaczyć. A do tego potraktowano ją wyjątkowo, zaliczając do linii DC Deluxe. Słowo 'INNA' w tytule nie jest użyte przypadkowo i wyraźnie sugeruje, z czym zmierzymy się od pierwszej do ostatniej strony tego albumu. John Ridley wraz z zespołem artystycznym zabiera nas na nietypową wycieczkę po kilku dekadach historii świata DC, wplatając w to autentyczne wydarzenia z najnowszej historii Stanów Zjednoczonych, a do tego ukazując całość z nieco odmiennej perspektywy. Już sam opis brzmi ciekawie i obiecuje coś bardzo ambitnego, ciekawego, z czym zdecydowanie warto się zmierzyć.

poniedziałek, 15 maja 2023

JOKER: POLOWANIE NA KLAUNA

Czterdzieści pięć. Tyle lat minęło od poprzedniej solowej serii Błazeńskiego Księcia Zbrodni. Choć de facto kilkunasto zeszytowa seria, którą Egmont wydał w jednym grubaśnym trejdzie nie jest historią o Jokerze, ale o tym za chwilę. Za scenariusz serii odpowiada James Tynion IV, który w ostatnich latach narobił sporego szumu w środowisku komiksiarzy. Dawny protegowany Scotta Snydera do mainstreamu wdarł się właśnie za jego sprawą. Tynion pomagał swemu mentorowi przy bat-komiksach, dostał własny tytuł „Szpon”, a szerzej dał o sobie znać dopiero na początku inicjatywy DC Odrodzenie. Wtedy to przejął stery „Detective Comics”, czyniąc z niego komiks drużynowy, gdzie każdy członek grupy dostał swoje pięć minut. Przeciwnicy byli tacy sobie, ale było widać, że autor ma potencjał. W tym samym roku (2016) doprowadził do pierwszego (i jedynego wartego uwagi) spotkania Batmana z Wojowniczymi Żółwiami Ninja. Jednak prawdziwy bum nastąpił pod koniec drugiej dekady bieżącego wieku, gdy poszedł w autorskie projekty horrorowe. Sukces „Coś zabija dzieciaki” (z Boom Studios) przerósł wszelkie oczekiwania, a zaraz po nim wystartował „Departament prawdy” (Image Comics). W 2021 roku zgarnął dwie branżowe statuetki, odpowiednio Eisnera i Ringo, a w roku ubiegłym rozbił bank zdobywając po trzy każdej z nich. Uczeń przerósł mistrza. Jednocześnie nadal udzielał się w DC, gdzie dostał do pisania „Batmana”, a run ten był w moim odczuciu tak słaby, że ostatecznie zniechęcił mnie do regularnego czytania tej serii (a wytrzymałem cały run Toma Kinga!). Same pomysły na fabułę wyglądały ok, ale ich realizacja rozminęła się z moimi oczekiwaniami. Tynion wpadł wtedy w jakiś dziki szał wypluwania z siebie - z prędkością karabinu maszynowego  - nowych postaci. Przestałem czytać jego „Batmana” wraz z „Wojną Jokera”, której jedną z późniejszych reperkusji był tzw. „Dzień A”, podczas którego zginęła większość pacjentów i personelu Azylu Arkham zagazowani toksyną Jokera. Sam Joker, pozbawiony oka uciekł z Gotham City, co robił dalej dowiadujemy się na początku zbioru „Polowanie na klauna”.