Tegoroczny Festiwal wydał mi się nico mniej udany od
poprzedniego. Sam program był mniej atrakcyjny i przeglądając go nie byłem w
stanie wskazać jakiegoś punktu, którego nie mógłbym pominąć. Także w części
Festiwalu poświęconej grom wybór tym razem wydał mi się znacznie mniejszy niż w
poprzednim roku. Ponadto rozmieszczenie foodtrucków tym razem było nieco dziwne
– rozrzucone one były między dwoma końcówkami parkingu z dodatkową Żabką
pośrodku drogi między nimi. Odnoszę wrażenie także, że odwiedzających w tym
roku było nieco mniej, za co pewnie odpowiedzialna była przepiękna pogoda w
sobotę, która mogła wielu skłonić do spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
Z pozytywów natomiast wskazałbym krótkie przedstawienia
premier komiksów niezależnych na głównej scenie, których autorzy mogli dzięki
temu trafić do osób które same z siebie by po nie nie sięgnęły. A skoro już jesteśmy
na płycie to muszę organizatorów bardzo pochwalić, że w tym roku nagłośnienie odbywającego
się tam turnieju gier było zdecydowanie cichsze niż ostatnio i nie zagłuszało
wszystkiego innego
Byłem także na panelu współprowadzonym przez kolegów z DC
Maniaka: Damiana Maksymowicza i Wiktora Weprzędza, którzy wraz z Wiktorem Lewandowskim
z KomiksON opowiadali o najważniejszych śmierciach postaci komiksowych z DC i
Marvela i często także ich powrotach zza grobu oraz o wpływie jakie wywarły one
na świat komiksu. Nie zabrakło tu oczywiście tych najsłynniejszych zgonów, jak
Flasha i Supergirl w Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach, Supermana w starciu z
Doomsdayem czy Kapitana Ameryki w trakcie Wojny Domowej, ale przybliżali także
te mniej znane jak choćby Kapitana Marvela we wczesnych latach 80. czy
stosunkowo niedawną śmierć Ms. Marvel. Przy okazji zwracając uwagę na dość
dziwny nawyk Marvela by uśmiercać w komiksach postacie, z którymi filmy
trafiają właśnie do kin.
Generalnie, choć jak wspomniałem na początku tegoroczny
Festiwal nie dorównał zeszłorocznemu, to i tak bawiłem się świetnie, choć tym
razem więcej czasu spędziłem siedząc na trybunach niż na panelach, spotkaniach
i prelekcjach.
Tomasz Kabza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz