Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 bullets. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 bullets. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2020

100 NABOI: BRAT LONO

Jakiś czas temu, gdy wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie w naszym kraju serii 100 NABOI, byłem naprawdę bardzo ucieszony. Pierwsza próba sprowadzenia tego tytułu do Polski była kompletnie nieudana i od Mandragory otrzymaliśmy tylko niewielki fragment rozpisanej na 100 zeszytów całości. I nie ukrywam, dzieło Azzarello i Risso przez dłuższy czas było dla mnie naprawdę solidnym, a wręcz rewelacyjnym komiksem, który jednak rozjechał się dość mocno w okolicach 60-70 numeru, czyli okolic tego co od Egmontu otrzymaliśmy w czwartym tomie. Ostatecznie, przynajmniej dla mnie, finał i rozwiązanie wielkiej intrygi snutej na łamach 100 NABOI było po prostu jednym, długim rozczarowaniem i do dziś uważam, że Azzarello i Risso nie powinni byli tak kurczowo się trzymać tego, by ich dzieło zamknęło się w 100 zeszytach. Niemniej finał był jaki był i wszyscy, którzy go przeżyli rozeszli się w swoje strony, prawda? No tak, a dzisiaj oceniany komiks przedstawia właśnie losy ostatniego żywego spośród Minutemenów – bardzo charakterystycznego i potwornie brutalnego Lono.

wtorek, 14 maja 2019

100 NABOI TOM 5

13 miesięcy – tyle czasu zajęło wydawnictwu Egmont wydanie całości nowej edycji serii 100 NABOI w Polsce. Tempo robi wrażenie, zwłaszcza mając na uwadze to, jak z tytułem tym obchodziła się lata temu nieistniejąca już Mandragora. Ale właśnie dzięki owemu wydawcy w Wrocławia, któremu udało się dociągnąć w naszym kraju serię do dziesięciu tomów, zawierających łącznie 42 początkowe zeszyty, 100 NABOI stało się na swój sposób tytułem u nas kultowym. Mało bowiem który komiks był tak często wymieniany jako ten, który w końcu musi ukazać się w naszym kraju w całości. No i w końcu stało – czas na wielki finał kultowej serii. Zakończenie fabuły, którą Brian Azzarello symbolicznie rozpisał na dokładnie sto zeszytów. Kulminacja, która niestety rozczarowuje. No, przynajmniej mnie.

wtorek, 18 grudnia 2018

100 NABOI TOM 4

Gdy dwa miesiące temu opisywałem swoje wrażenia z trzeciego tomu serii 100 NABOI wspomniałem, że to, co umownie nazywam ”pierwszą falą tytułów z Vertigo w Polsce” kompletnie mnie ominęło. Dlatego też tak na dobrą sprawę dopiero w 2018 roku następuje moje pierwsze zetknięcie z większością z najsłynniejszych komiksów tego imprintu, które w swojej ofercie umieściło wydawnictwo Egmont. Seria autorstwa Briana Azzarello i Eduardo Risso oczywiście zalicza się do tego grona i powiem Wam szczerze – nie wierzyłem, że twórcy ci dali radę utrzymać przez pełne 100 numerów swojej autorskiej serii, jednolicie wysoki poziom. Po lekturze czwartego z pięciu opasłych tomów tej serii jestem zdania, że nie udało im się to do końca, ale jednocześnie w pełni rozumiem i zgadzam się z niezwykle pochlebnymi opiniami na temat 100 NABOI.

wtorek, 9 października 2018

100 NABOI TOM 3

Gdy w Polsce pojawiła się, nazwijmy to umownie, pierwsza fala tytułów z Vertigo, byłem jeszcze młodym szczylem zafascynowanym trykociarzami i niczym więcej. Dlatego też oprócz KAZNODZIEI (bo bluzgi, krew i tematyka, którą zawsze lubiłem), ominęło mnie niemal wszystko. A jak już zdecydowałem się po coś sięgnąć, to wydawnictwo padało na ryj i zwijało się z rynku. Tak, tak, Manzoku, do ciebie piszę. Co prawda zawsze chciałem nadrobić te najważniejsze rzeczy, ale jednocześnie co miesiąc pojawiało się coś, co skutecznie odwracało od tego uwagę. Tak, tak, Image Comics, na ciebie teraz spoglądam. I chociaż ostatecznie takie tytuły jak EX MACHINA, PROMETHEA czy ŁASUCH oraz niewydane w Polsce DMZ czy UNKNOWN SOLDIER Joshuy Dysarda są mi doskonale znane, to z tej twardej klasyki nadrobiłem w całości tylko SANDMANA i V JAK VENDETTA. Nic więc dziwnego, że z obecnej fali wznowień i nowych tytułów od Egmontu, kupuję w zasadzie wszystko. Wreszcie mam okazję poznać od początku do końca oraz wypowiedzieć się na temat takich tytułów jak Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN, SAGA O POTWORZE Z BAGIEN, TRANSMETROPOLITAN, LUDZIE PÓŁNOCY czy właśnie 100 NABOI. I o trzecim tomie tego ostatniego chciałbym dziś napisać parę słów.

czwartek, 2 sierpnia 2018

100 NABOI TOM 2


100 NABOI jest w Polsce kultową, znaną serią. Słyszałem prośby o wydanie w naszym kraju tego komiksu praktycznie od początku, jak tylko zacząłem interesować się na poważnie historiami obrazkowymi. Na dodatek okazało się, że mój znajomy, który z komiksami z USA jest na bakier, znał akurat tą serię i bardzo ją zachwalał. Smaczku nadaje również fakt, że nagrano swego czasu kawałek rapowy pod takim samym tytułem. Gdy zobaczyłem nazwisko scenarzysty odpowiedzialnego za tą serię, z miejsca przestałem się obawiać o jakość tego komiksu. Brian Azzarello to przecież jakość sama w sobie. Jedyne obawy miałem odnośnie rysunków, gdyż nazwisko Eduardo Risso nie jest mi praktycznie znane.

środa, 21 marca 2018

100 NABOI TOM 1

Gdy jakiś czas temu wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie w swoich barwach 100 NABOI oraz TRANSMETROPOLITAN, ludzie pamiętający jeszcze wrocławskie wydawnictwo Mandragora z pewnością kolejny raz zaczęło wspominać, jak ten niegdyś mocno rozpychający się na naszym rynku, obecnie już nieistniejący wydawca, brutalnie traktował serię Briana Azzarello i Eduardo Risso. Tym z Was, którzy tych śmiesznych czasów nie kojarzą, przypominam, iż Mandragora opublikowała w trakcie swojego krótkiego żywota dziesięć tomów serii 100 NABOI. Ich grubość, rodzaj oprawy, a nawet wysokość tomów zmieniał się wraz z humorami wydawcy (tom piąty miał na przykład 68 stron, zaś tom dziesiąty jako jedyny wydano w formie HC z powodów tak dziwnych, że szkoda gadać), zaś wraz z jego upadkiem seria wpadła do wydawniczego limbo. Wiele osób zapewne dozbierało sobie serię w oryginale, równie dużo – w tym i ja – koniec końców pozbyło się tych komiksów. Kiedyś obiecałem sobie, że uzbieram 100 NABOI w oryginale, no bo przecież kto przy zdrowych zmysłach pokusi się o wydanie po polsku serii, której 40% było już obecne na rynku, prawda? Jak kolejny raz pokazuje historia, po Egmoncie można spodziewać się wszystkiego.

czwartek, 4 lutego 2016

DC Movieverse News #51


Zapraszam do #51 odsłony Movieverse. Z nowym prowadzącym, nowymi zdjęciami z BvS, nowymi informacjami na temat animacji DC oraz starymi, nigdy niewydanymi grami.

Przejdźmy jednak do nowinek.

Drugi sezon kreskówki, którą cenią sobie (niemal?!) wszyscy fani animowanych przygód superbohaterów, YOUNG JUSTICE (LIGA MŁODYCH), dotarł na platformę Netflix. Greg Weisman, korzystając z okazji, podtrzymuje nadzieje fanów na 3. sezon YJ, wierząc, że jeśli serial będzie chętnie oglądany oficjalnymi źródłami (Netflix, Blu-ray), ktoś odpowiedni zainteresuje się tematem powrotu tej animacji.

Jeszcze przez chwile nie opuścimy tej pełnej kolorów części mrocznego DC. Poznaliśmy bowiem okładkę i datę premiery JUSTICE LEAGUE VS. TEEN TITANS. 

środa, 12 sierpnia 2015

Tom Hardy zajmie się 100 BULLETS!

Jestem wielkim fanem Toma Hardy'ego i po dziś dzień żałuję, iż z jego udziału w SUICIDE SQUAD nic nie wyszło. Na szczęście jest mu po drodze z WB, a tym samym z DC Comics, czego efektem będzie kolejne przedsięwzięcie całej trójki. Dokładniej rzecz ujmując Hardy zajmie się produkcją adaptacji komiksu 100 BULLETS duetu Azzarello-Risso z dużą szansą na wystąpienia w roli głównej (nie wierzę, że tak nie będzie).
Cieszy fakt, że DC nie zapomina o swoich mniej superbohaterskich komiksach i stawia na znacznie odważniejsze produkcje (LUCYFER, CONSTANTINE, PREACHER i teraz 100 BULLETS). Mając na uwagę duża swobodę jaką włodarze WB dają swoim twórcom, możemy chyba być spokojni o poziom nowego projektu Toma Hardy'ego. 


Źródło: CBM

B10