Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brian azzarello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brian azzarello. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 maja 2023

SUICIDE SQUAD: GET JOKER!

Joker do Jasona Todda: "They're anonymous. And interchangeable. Same as You've been... since You stopped being dead. See, Your purpose in life was to be dead. That's when You mattered. That's when You were somebody."

Dwaj twórcy o znanych i rozpoznawalnych nazwiskach łączą po raz pierwszy swoje siły, aby zaprezentować miłośnikom DC Comics nową, oryginalną opowieść z Oddziałem Samobójców w roli głównej, opublikowaną pod szyldem Black Label. W tytule komiksu obok Suicide Squad pojawia się też Joker, a zatem przynęta na statystycznego czytelnika została umiejętnie zarzucona i aż prosiło się, aby sprawdzić ten tytuł, gdy tylko ujrzał światło dzienne. Po tym, co Azzarello pokazał w ramach niezbyt udanego BATMAN: DAMNED, nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań w stosunku do jego nowego projektu, ale liczyłem po cichu na lepszą jakość scenariusza oraz na przyjemną szatę graficzną, wszak lubiany przeze mnie styl Alexa Maleeva wydawał się tutaj trafnym wyborem. A jak wypadły oczekiwania vs rzeczywistość?

środa, 16 grudnia 2020

100 NABOI: BRAT LONO

Jakiś czas temu, gdy wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie w naszym kraju serii 100 NABOI, byłem naprawdę bardzo ucieszony. Pierwsza próba sprowadzenia tego tytułu do Polski była kompletnie nieudana i od Mandragory otrzymaliśmy tylko niewielki fragment rozpisanej na 100 zeszytów całości. I nie ukrywam, dzieło Azzarello i Risso przez dłuższy czas było dla mnie naprawdę solidnym, a wręcz rewelacyjnym komiksem, który jednak rozjechał się dość mocno w okolicach 60-70 numeru, czyli okolic tego co od Egmontu otrzymaliśmy w czwartym tomie. Ostatecznie, przynajmniej dla mnie, finał i rozwiązanie wielkiej intrygi snutej na łamach 100 NABOI było po prostu jednym, długim rozczarowaniem i do dziś uważam, że Azzarello i Risso nie powinni byli tak kurczowo się trzymać tego, by ich dzieło zamknęło się w 100 zeszytach. Niemniej finał był jaki był i wszyscy, którzy go przeżyli rozeszli się w swoje strony, prawda? No tak, a dzisiaj oceniany komiks przedstawia właśnie losy ostatniego żywego spośród Minutemenów – bardzo charakterystycznego i potwornie brutalnego Lono.

poniedziałek, 16 grudnia 2019

CBN: Comic Book News #291


Zaległy, nieco krótszy przegląd komiksowych newsów zza oceanu jest już gotowy. Wszystkich spragnionych najnowszych ciekawostek dotyczących DC Comics zapraszamy do lektury.

*Stjepan Sejic wspominał, że ma pomysły na historie z Poison Ivy osadzone w uniwersum komiksu HARLEEN. I jak się okazuje rysuje sobie już koncept arty.


Więcej możecie zobaczyć tutaj.

*W sierpniu powinien ukazać się BATMAN #100. PLOTKA głosi, że we wrześniu dojdzie do resetu serii i – zgodnie z wcześniejszymi pogłoskami - Luke Fox zostanie nowym Batmanem, mentorowanym przez Bruce’a. I właśnie tak odmienionego BATMANA będzie pisał John Ridley IV.

niedziela, 15 grudnia 2019

BATMAN. PRZEKLĘTY


Gdy włodarze DC poinformowali, że ofertę wydawnictwa uzupełni nowy imprint, skupiający historie dla dorosłych czytelników, BATMAN: THE DAMNED Briana Azzarello i Lee Bermejo było zapowiadane jako jedna z jego wizytówek. Wskutek opóźnienia się prac Franka Millera nad SUPERMAN: YEAR ONE, kolejne dzieło duetu odpowiedzialnego m.in. za JOKERA czy też LUTHORA przejęło nawet rolę tytułu, który miał wystartować cały projekt Black Label – przedstawić go światu jako platformę, umożliwiającą cenionym autorom tworzenie odważnych i prowokujących do myślenia komiksów. Ostatecznie THE DAMNED, ponad rok po premierze swojego pierwszego numeru (z trzech), pamiętane jest niemal wyłącznie ze względu na… znikającego penisa Batmana. Coś poszło zatem nie tak. Zapraszam do przeczytania recenzji polskiego wydania, które ukazało się nakładem Egmontu pod koniec listopada.

czwartek, 10 października 2019

BATMAN: DAMNED


Gdy do premiery wydania zbiorczego BATMAN: DAMNED w USA zostało tylko parę dni, a ja przygotowywałem się do bycia szczęśliwym posiadaczem swojego egzemplarza, Egmont zapowiedział na koniec listopada pojawienie się tego konkretnego komiksu w Polsce.  Z jednej strony poczułem się trochę jak pechowiec, który niepotrzebnie się spieszył i przepłacił, ale z drugiej strony bardzo mnie ta informacja ucieszyła. Jak tu się bowiem nie cieszyć z faktu, że tak błyskawicznie po premierze za oceanem polski czytelnik będzie mógł zapoznać się z tą historią, a do tego (znając standardy Egmontu) wcale nie gorzej od oryginału wydaną i w bardzo przystępnej cenie. Skoro jednak najnowszy twór duetu Brian Azzarello/Lee Bermejo trafił już na moją półkę, to napiszę o tym albumie kilka słów i być może pomogę podjąć decyzję tym, którzy cały czas zastanawiają się nad zamówieniem PRZEKLĘTEGO (będę trzymał się od teraz polskiego tłumaczenia) w ramach przedsprzedaży. Będzie też kilka zdjęć.

czwartek, 12 września 2019

HELLBLAZER TOM 2

W 2012 roku po raz pierwszy pojawiłem się na MFKiG (co oznaczało też przy okazji pierwszą wizytę w tym cudownym mieście zwanym Łodzią). Jednym z powodów mojego zjawienia się tam była wizyta Briana Azzarello w Polsce. Do dziś pamiętam, jak ściskając przedostatni numer jego runu HELLBLAZERA podszedłem do niego zestresowany i wręczyłem ów lekko wymięty zeszyt do podpisu (to była jedna z pierwszych jego rzeczy, jakie w życiu czytałem). Brian przyjrzał się mu i rzucił tekstem „To ja kiedyś pracowałem nad takim g**nem?” i z uśmiechem mi go podpisał. Żartobliwa opinia scenarzysty o swojej dawnej twórczości trochę mnie wtedy dotknęła. Dziś traktuję ją już inaczej, ale dalej się z nią nie zgadzam. Całość pisanych przez niego przygód Johna Constantine’a to bardzo satysfakcjonująca lektura dostarczająca bardzo niegłupiej rozrywki, mogąca nawet skłonić kogoś do jakichś przemyśleń. 

środa, 26 czerwca 2019

HELLBLAZER TOM 1



John Constantine to postać kultowa, która od czasu zaistnienia na łamach POTWORA Z BAGIEN Alana Moora cały czas aktywnie miesza albo na kartach własnych serii, albo cudzych. Film z 2005 roku, anulowany zbyt szybko serial z 2014 oraz występy w Arrowverse stanowczo przysporzyły mu fanów wśród ludzi mniej zaznajomionych z komiksami. Jednakże do tej pory nikt nad Wisłą za bardzo zainteresowany monetyzacją wzrostu zainteresowania tą postacią nie był. Egmont wydał w latach 2008-2010 większość (z lekka okrojoną) runu Gartha Ennisa (w pięciu tomach), ale potem temat umarł. Dopiero teraz nasz największy wydawca komiksowy powrócił do tej postaci. Czy powrót brytyjskiego maga nad Wisłę można uznać za udany?

wtorek, 14 maja 2019

100 NABOI TOM 5

13 miesięcy – tyle czasu zajęło wydawnictwu Egmont wydanie całości nowej edycji serii 100 NABOI w Polsce. Tempo robi wrażenie, zwłaszcza mając na uwadze to, jak z tytułem tym obchodziła się lata temu nieistniejąca już Mandragora. Ale właśnie dzięki owemu wydawcy w Wrocławia, któremu udało się dociągnąć w naszym kraju serię do dziesięciu tomów, zawierających łącznie 42 początkowe zeszyty, 100 NABOI stało się na swój sposób tytułem u nas kultowym. Mało bowiem który komiks był tak często wymieniany jako ten, który w końcu musi ukazać się w naszym kraju w całości. No i w końcu stało – czas na wielki finał kultowej serii. Zakończenie fabuły, którą Brian Azzarello symbolicznie rozpisał na dokładnie sto zeszytów. Kulminacja, która niestety rozczarowuje. No, przynajmniej mnie.

wtorek, 18 grudnia 2018

100 NABOI TOM 4

Gdy dwa miesiące temu opisywałem swoje wrażenia z trzeciego tomu serii 100 NABOI wspomniałem, że to, co umownie nazywam ”pierwszą falą tytułów z Vertigo w Polsce” kompletnie mnie ominęło. Dlatego też tak na dobrą sprawę dopiero w 2018 roku następuje moje pierwsze zetknięcie z większością z najsłynniejszych komiksów tego imprintu, które w swojej ofercie umieściło wydawnictwo Egmont. Seria autorstwa Briana Azzarello i Eduardo Risso oczywiście zalicza się do tego grona i powiem Wam szczerze – nie wierzyłem, że twórcy ci dali radę utrzymać przez pełne 100 numerów swojej autorskiej serii, jednolicie wysoki poziom. Po lekturze czwartego z pięciu opasłych tomów tej serii jestem zdania, że nie udało im się to do końca, ale jednocześnie w pełni rozumiem i zgadzam się z niezwykle pochlebnymi opiniami na temat 100 NABOI.

piątek, 23 listopada 2018

BATMAN. ROZBITE MIASTO I INNE OPOWIEŚCI


DC Deluxe to linia wydawnicza Egmontu, która w dużej mierze stanowi gwarancję bardzo dobrych komiksów. Wystarczy prześledzić listę ponad dwudziestu tytułów, które ukazały się w jej ramach, żeby zauważyć, że w większości są to klasyki, które po prostu warto znać i przeczytać. Najnowsza pozycja opublikowana w powiększonym formacie, czyli Rozbite miasto i inne opowieści, nie do końca wpisuje się w tę kategorię. 

środa, 24 października 2018

JOKER

Brian Azzarello, który napisał scenariusz do JOKERA to dobrze znana postać czytelnikom komiksów. Razem z Eduardem Risso stworzył cieszącą się uznaniem oraz wielokrotnie nagradzaną serię 100 NABOI. Znany jest także z serii HELLBLAZER (numery od 146 do 174). Z czasem coraz mocniej angażował się także w uniwersum DC. Przed omawianym dziś komiksem stworzył także świetne LEX LUTHOR: CZŁOWIEK ZE STALI.

niedziela, 14 października 2018

POWRÓT MROCZNEGO RYCERZA: OSTATNIA KRUCJATA - recenzja 2

Całkiem niedawno DCManiak ogłosił rekrutację i ku naszemu zdziwieniu, kilka osób faktycznie wyraziło chęć pisania dla naszego bloga. W dniu dzisiejszym prezentujemy Wam teksty osób, które przeszły wstępny etap. Jeśli macie jakieś uwagi, albo wręcz przeciwnie - podobał Wam się dany tekst, dajcie znać w komentarzach tutaj lub na naszym fan-page'u na Facebooku.
Kiedy w połowie lat osiemdziesiątych Frank Miller napisał i zilustrował „Powrót Mrocznego Rycerza”, prawdopodobnie nawet nie śmiał sądzić o tym, jak wielkim kultem i popularnością obrośnie jego dzieło. Opowieść o podstarzałym Batmanie, który po latach nieobecności odpowiada na wezwanie, by znów przywrócić porządek w Gotham City, złotymi zgłoskami zapisała się w historii komiksu i sercach czytelników. Ci musieli czekać aż piętnaście lat, zanim ukazała się jego kontynuacja MROCZNY RYCERZ KONTRATAKUJE, która nie spotkała się już z tak dobrym przyjęciem jak pierwowzór. Mimo to wizerunek Bruce'a Wayne'a jako wytrąconego z równowagi odrzutka, stał się źródłem inspiracji dla wielu późniejszych twórców, jak chociażby Alana Moore'a, autora równie cenionego komiksu „Zabójczy żart” czy Tima Burtona, który w 1989 stworzył filmową wersję postaci. Po trzydziestu latach Miller we współpracy z cenionym Brianem Azzarello powrócili do przedstawionego przez siebie świata – zapominając przy tym, ze przez ten czas publika nieco zmieniła swoje wymagania.

czwartek, 11 października 2018

BATMAN: MROCZNY RYCERZ - RASA PANÓW


W momencie, w którym DC ogłosiło, że wystartowały prace nad trzecią już częścią POWROTU MROCZNEGO RYCERZA byłem w stanie – umiarkowanej, ale jednak – euforii. Rasa Panów z miejsca stała się jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie komiksów. Powodów ku temu było kilka.

środa, 10 października 2018

POWRÓT MROCZNEGO RYCERZA: OSTATNIA KRUCJATA


Nie pamiętam, kiedy ostatnio recenzowałem tak krótki komiks jak OSTATNIA KRUCJATA. Niecałe sześćdziesiąt stron historii zapakowanych w twardą oprawę nie musi jednak oznaczać, że niewielka ilość równa się niewielka jakość. Zwłaszcza, gdy odpowiadają za niego tak głośne nazwiska, jak Frank Miller, Brian Azzarello oraz John Romita Junior. Wraz z powrotem po latach do świata przedstawionego na łamach przełomowego POWROTU MROCZNEGO RYCERZA, Miller postanowił odpowiedzieć na jedne z intrygujących czytelników pytań - w jaki sposób doszło do upadku Jasona Todda oraz przejścia Bruce'a na emeryturę?

wtorek, 9 października 2018

100 NABOI TOM 3

Gdy w Polsce pojawiła się, nazwijmy to umownie, pierwsza fala tytułów z Vertigo, byłem jeszcze młodym szczylem zafascynowanym trykociarzami i niczym więcej. Dlatego też oprócz KAZNODZIEI (bo bluzgi, krew i tematyka, którą zawsze lubiłem), ominęło mnie niemal wszystko. A jak już zdecydowałem się po coś sięgnąć, to wydawnictwo padało na ryj i zwijało się z rynku. Tak, tak, Manzoku, do ciebie piszę. Co prawda zawsze chciałem nadrobić te najważniejsze rzeczy, ale jednocześnie co miesiąc pojawiało się coś, co skutecznie odwracało od tego uwagę. Tak, tak, Image Comics, na ciebie teraz spoglądam. I chociaż ostatecznie takie tytuły jak EX MACHINA, PROMETHEA czy ŁASUCH oraz niewydane w Polsce DMZ czy UNKNOWN SOLDIER Joshuy Dysarda są mi doskonale znane, to z tej twardej klasyki nadrobiłem w całości tylko SANDMANA i V JAK VENDETTA. Nic więc dziwnego, że z obecnej fali wznowień i nowych tytułów od Egmontu, kupuję w zasadzie wszystko. Wreszcie mam okazję poznać od początku do końca oraz wypowiedzieć się na temat takich tytułów jak Y: OSTATNI Z MĘŻCZYZN, SAGA O POTWORZE Z BAGIEN, TRANSMETROPOLITAN, LUDZIE PÓŁNOCY czy właśnie 100 NABOI. I o trzecim tomie tego ostatniego chciałbym dziś napisać parę słów.

niedziela, 23 września 2018

WKKDC #55 - SUPERMAN: DLA JUTRA cz. 2


Nie ma co się oszukiwać - pierwsza odsłona historii DLA JUTRA, która miała premierę w Polsce 5 września, okazała się strasznie niedoskonałym produktem, zapakowanym na zachętę w przyciągające czytelników rysunki Jima Lee. Cliffhanger nie spełnił swojej roli i nie stanowił zachęty do sięgnięcia po kontynuację. Mając już w rękach tom 55 nie miałem właściwie większych nadziei na to, że Azzarello zaskoczy mnie jakimś nagłym obrotem sytuacji i historia przybierze interesujący kierunek. Oczekiwałem natomiast jakiegoś przyspieszenia tempa i otarcie się mocno o poziom nie tyle dobry, co neutralny. Superman ma wreszcie wyjaśnić zagadkę "Zniknięcia" i poznać osobę odpowiedzialną za całe zamieszanie. Wszystkie rozpoczęte wątki powinny zostać sfinalizowane, a czytelnik być usatysfakcjonowany końcowym rozwiązaniem. I właśnie tego ostatniego obawiam się najbardziej.

piątek, 7 września 2018

WKKDC #54 - SUPERMAN: DLA JUTRA cz. 1


Wśród multum różnorakich komiksowych opowieści z Supermanem w roli głównej, znaleźć można i taką, bardzo nietypową historię obrazkową, która kilkanaście lat temu powstała w wyniku współpracy Briana Azzarello oraz Jima Lee. Głośne nazwiska, które gwarantują wysoką jakość finalnego produktu, stąd też niezwykle logicznym wydaje się przeświadczenie, iż również tym razem dostaniemy co najmniej dobry scenariusz zwizualizowany w przyjemny dla oka sposób. Kilka razy w ciągu ostatnich lat przymierzałem się do lektury tej historii, ale zawsze odkładałem to na później. Dopiero teraz, przy okazji najnowszego tomu WKKDC, mogłem wreszcie zapoznać się z tym fragmentem bogatej komiksowej historii eSa. Przy okazji mogę przekonać się na własnej skórze, czy spora fala krytyki, jak spłynęła na ten tytuł jest zasłużona. Całość, podobnie jak w oryginale podzielono na dwie części. Przyjrzyjmy się zatem krótko pierwszej z nich.

piątek, 10 sierpnia 2018

Brian Azzarello na MFKiG w Łodzi

Ogłoszono kolejnego gościa łódzkiego festiwalu. Brian Azzarello odwiedzi nasz kraj po raz trzeci.


Scenarzysta ma na koncie takie serie, jak: 100 NABOI, WONDER WOMAN (z New 52/Nowego DC Comics), LOVELESS, JOKER, LEX LUTHOR: CZŁOWIEK ZE STALI, dwie mini serie z cyklu STRAŻNICY POCZĄTEK i wiele innych.

Najnowszy projekty Azzarello dla DC to nadchodzące BATMAN: DAMNED. Niepotwierdzone plotki mówią z kolei, że Brian przejmie pisanie miesięcznika SUICIDE SQUAD.

czwartek, 2 sierpnia 2018

100 NABOI TOM 2


100 NABOI jest w Polsce kultową, znaną serią. Słyszałem prośby o wydanie w naszym kraju tego komiksu praktycznie od początku, jak tylko zacząłem interesować się na poważnie historiami obrazkowymi. Na dodatek okazało się, że mój znajomy, który z komiksami z USA jest na bakier, znał akurat tą serię i bardzo ją zachwalał. Smaczku nadaje również fakt, że nagrano swego czasu kawałek rapowy pod takim samym tytułem. Gdy zobaczyłem nazwisko scenarzysty odpowiedzialnego za tą serię, z miejsca przestałem się obawiać o jakość tego komiksu. Brian Azzarello to przecież jakość sama w sobie. Jedyne obawy miałem odnośnie rysunków, gdyż nazwisko Eduardo Risso nie jest mi praktycznie znane.

środa, 21 marca 2018

100 NABOI TOM 1

Gdy jakiś czas temu wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie w swoich barwach 100 NABOI oraz TRANSMETROPOLITAN, ludzie pamiętający jeszcze wrocławskie wydawnictwo Mandragora z pewnością kolejny raz zaczęło wspominać, jak ten niegdyś mocno rozpychający się na naszym rynku, obecnie już nieistniejący wydawca, brutalnie traktował serię Briana Azzarello i Eduardo Risso. Tym z Was, którzy tych śmiesznych czasów nie kojarzą, przypominam, iż Mandragora opublikowała w trakcie swojego krótkiego żywota dziesięć tomów serii 100 NABOI. Ich grubość, rodzaj oprawy, a nawet wysokość tomów zmieniał się wraz z humorami wydawcy (tom piąty miał na przykład 68 stron, zaś tom dziesiąty jako jedyny wydano w formie HC z powodów tak dziwnych, że szkoda gadać), zaś wraz z jego upadkiem seria wpadła do wydawniczego limbo. Wiele osób zapewne dozbierało sobie serię w oryginale, równie dużo – w tym i ja – koniec końców pozbyło się tych komiksów. Kiedyś obiecałem sobie, że uzbieram 100 NABOI w oryginale, no bo przecież kto przy zdrowych zmysłach pokusi się o wydanie po polsku serii, której 40% było już obecne na rynku, prawda? Jak kolejny raz pokazuje historia, po Egmoncie można spodziewać się wszystkiego.