Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alex maleev. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alex maleev. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2024

BATMAN ZIEMIA NICZYJA, TOM 4: NOWE ZASADY

Kilka długich miesięcy przyszło nam czekać na kolejną część, ale wreszcie jest. Czwarty, liczący 540 stron (tylko tom 1 był grubszy) album z batmanowej sagi o Ziemi Niczyjej wylądował w moich rękach. I chociaż w przeszłości nie raz już czytałem zawarte w nim zeszyty w oryginalnej wersji językowej, to i tak przed lekturą polskiego wydania pojawił się pewien dreszczyk emocji, wróciły też liczne pozytywne wspomnienia. To jeden z tych komiksów, do którego po latach chętnie się wraca. Poniżej krótko na temat tego, co oferuje nam BATMAN ZIEMIA NICZYJA: NOWE ZASADY, czyli jedna z najciekawszych grudniowych premier wydanych przez Egmont. 

środa, 17 maja 2023

SUICIDE SQUAD: GET JOKER!

Joker do Jasona Todda: "They're anonymous. And interchangeable. Same as You've been... since You stopped being dead. See, Your purpose in life was to be dead. That's when You mattered. That's when You were somebody."

Dwaj twórcy o znanych i rozpoznawalnych nazwiskach łączą po raz pierwszy swoje siły, aby zaprezentować miłośnikom DC Comics nową, oryginalną opowieść z Oddziałem Samobójców w roli głównej, opublikowaną pod szyldem Black Label. W tytule komiksu obok Suicide Squad pojawia się też Joker, a zatem przynęta na statystycznego czytelnika została umiejętnie zarzucona i aż prosiło się, aby sprawdzić ten tytuł, gdy tylko ujrzał światło dzienne. Po tym, co Azzarello pokazał w ramach niezbyt udanego BATMAN: DAMNED, nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań w stosunku do jego nowego projektu, ale liczyłem po cichu na lepszą jakość scenariusza oraz na przyjemną szatę graficzną, wszak lubiany przeze mnie styl Alexa Maleeva wydawał się tutaj trafnym wyborem. A jak wypadły oczekiwania vs rzeczywistość?

środa, 25 listopada 2020

LEWIATAN

Brian Michael Bendis był niewątpliwie jedną z gwiazd Marvela, dlatego jego przejście do DC Comics wielu powitało z entuzjazmem, tym bardziej, że scenarzysta dostał pod swoje skrzydła chyba najważniejszego superherosa od czasów Herkulesa: samego Supermana. Niestety, obie pisane przez Amerykanina serie (ACTION COMICS i SUPERMAN) okazały się co najwyżej przeciętne - mój redakcyjny kolega Tomek K. co prawda nie wieszał na nim psów, ale też go specjalnie nie chwalił (a moja opinia jest jeszcze mniej łaskawa). Czy to samo można powiedzieć o pierwszym dużym evencie Bendisa, czyli LEWIATANIE (w oryginale EVENT LEVIATHAN)? Sprawdźmy.

niedziela, 31 maja 2020

EVENT LEVIATHAN


W tym samym czasie, kiedy na potrzeby serii SUPERMAN, życie tytułowego bohatera konsekwentnie uprzykrzał tajemniczy Rogol Zaar, w ACTION COMICS Brian Michael Bendis również postanowił postawić na drodze Człowieka ze Stali zupełnie nowego złoczyńcę. No, może tak nie do końca nowego, bo przecież przyjęty przez niego pseudonim Leviathan to słowo, które przez dużą część fanów komiksów DC jest natychmiast kojarzone z postacią Talii Al Ghul. Pierwsze, drastyczne i poważne w skutkach kroki człowieka w charakterystycznej czerwonej masce, obserwowaliśmy na kartach wydania zbiorczego LEVIATHAN RISING. Teraz przyszedł czas, aby zgodnie z obietnicą scenarzysty dowiedzieć się więcej na temat tego, który postanowił rozdawać karty w świecie DCU, a przede wszystkim poznać jego sekretną tożsamość.

środa, 28 września 2016

BATMAN - MROCZNY RYCERZ TOM 4: GLINA

Człowiek miał pełne prawo pomyśleć, że gdy po żenujących, dwóch pierwszych tomach cyklu BATMAN – MROCZNY RYCERZ, nastąpi zmiana na stanowisku scenarzysty na Gregga Hurwitza, to gorzej już być nie może. No i nie było, nowy scenarzysta dostosował się poziomem do swojego poprzednika, tworząc historię z udziałem Szalonego Kapelusznika, której lektura przyprawiała o ból głowy i rozstroje żołądka. W tym momencie powinienem powiedzieć „dość” i po czwarty, finałowy na szczęście tom, już sięgać nie powinienem. Tymczasem jakoś ciężko jest przejść obojętnie obok komiksu, na okładce którego widzi się nazwiska trzech naprawdę świetnych rysowników. Raz kozie śmierć, prawda?